ARCHITEKTURA

Osada i Port

Turystyka i uzdrowiska

Współczesność z tradycją w tle

OSADA I PORT

Osada i Port

Zabudowę dawnego placu kościelnego przedstawia niedatowany (z końca XVIII w.) plan starego kościoła: rzut krzyża łacińskiego otaczają zarysy budynków oznaczone od północy niskimi numerami 1 – 8, zaś od południa, już po drugiej ulicy, liczbami powyżej 50. Oprócz domów zaznaczone są też budynki gospodarcze: spichlerz (Grunowa) po prawej stronie drogi i stajnia należąca do duchownego po lewej 5. Zabudowę głównej ulicy wraz z placem wokół kościoła, a także szczegóły zabudowy portu i własności działek na zachodnim brzegu przedstawia też plan z 1866 roku. Dawny plac kościelny (Kirchplatz), ob. Park im. Jana Pawła II, zachował średniowieczny układ parceli i częściowo późniejszą zabudowę; o mieszkańcach budynków mówi nieoficjalna nazwa placu, Zaułek Kapitański.

Jednym z najcenniejszych dóbr kultury Ustki, wpisanym do rejestru zabytków, jest układ urbanistyczny położonej u ujścia Słupi dawnej rybackiej osady1, która na mocy umowy podpisanej w 1337 roku stała się własnością miasta Słupska i ośrodkiem przeładunku towarów spławianych rzeką do morza i importowanych tą samą drogą do miasta. Już zresztą wcześniej, w 1313 margrabiowie brandenburscy przyznali miastu prawo żeglugi na rzece aż do ujścia i posiadania sześciu statków na Bałtyku. Nabycie przez Słupsk terenów u ujścia rzeki dało impuls do rozwoju osady, która wszak istniała już wcześniej, teraz jednak zaczęła pełnić funkcję portu. Zwróćmy uwagę na wskazane przez badacza przeszłości Ustki znaczenie określenia Portum Stolpesmuende, użytego w dokumencie z 1337 roku, przez które (…) rozumieć należy nie port w dzisiejszy tego słowa znaczeniu ani też ujście rzeki, lecz osadę Ustka, która leży po obu stronach rzeki Słupi 2. Z drugiej strony pamiętajmy iż łacińskie słowo rodzaju żeńskiego porta (-ae) oznacza bramę, wejście, dostęp 3. Żadna wszak z interpretacji nie podważa faktu istnienia już wcześniej nadmorskiej osady, zatem urbanistycznego zalążku dzisiejszego miasta.

Pozostałością dawnej zabudowy jest układ owalnicowy terenów na wschód od portu, u wylotu drogi prowadzącej ze Słupska od południa i odgraniczonych linią wybrzeża na północy. Wzdłuż prawego brzegu rzeki ciągnie się ul. Portowa i przedłużający ją Bulwar Portowy; niegdyś tworzyły jedną ulicę Portową (Hafenstr.). Na wschód od niej, niemal równoległa droga na przedłużeniu trasy ze Słupska, stała się głównym traktem osady i pozostała nim w obecnym mieście, otrzymawszy już wcześniej należną nazwę ulicy Głównej (Hauptstr.), ob. Marynarki Polskiej. Od wschodu zewnętrzną granicę owalnicy stanowiła ob. ul. Czerwonych Kosynierów (Mittelstr.). Wewnętrzne przecznice tego obszaru to ob. Mała (Marktstr.), biegnąca równolegle do odcinka głównej arterii oraz Kaszubska (Wasserstrasse), która przecinając Główną prowadziła na nabrzeże. Na mapie Ustki z ok. 1709 roku widać wyraźnie owalnicowy zarys i wymienione ulice; w miejscu zbiegu szerokiego łuku wschodniej arterii i zachodniej równoległej do rzeki widnieje owalny plac z bryłą kościoła w centrum 4. Dalej na północ rzeka przecina piaski wydm, a jej ujście flankują dwa mola zakończone głowicami.

1 Karta Ewidencyjna Zabytków Architektury i Budownictwa nr 637501, karta A 180/150 wpis z 29.08. 1958; WUOZ, Delegatura w Słupsku.
2 Józef Mertka, Zarys dziejów Ustki – portu Słupska, [w:] J. Świechowski, J. Mertka, Z dziejów Słupska i Ustki. PTH Poznań – Słupsk 1958, s. 58, przypis 19. Tekst ten powtarza Zbigniew Szopowski, Małe porty Pomorza Zachodniego w okresie do II wojny światowej. PWN Warszawa Poznań 1962, s. 71.
3 Por. np.: Słownik łacińsko – polski, oprac. K. Kumaniecki. PWN Warszawa 1977, s. 379.
4 Repr.: Karl-Heinz Pagel, Der Lankreis Stolp in Pommern. Zeugnisse seiner deutschen Vergagenheit. Lübeck 1989, s. 947.
5 Plan der Kirche zu Stolpmünde, AMS 3605, s. 9

Religijne potrzeby niewielkiej osady rybackiej zaspokajał zatem skromnych rozmiarów kościół p.w św. Mikołaja i Jana Chrzciciela, konsekrowany w 1356 roku. Z dokumentów wynika, iż świątynia była salową budowlą na planie prostokąta, bez wyodrębnionego prezbiterium, skierowaną na wschód (orientowany), z węższą wieżą na planie kwadratu, dostawioną od zachodu; od południa do korpusu przylegał prostokątny aneks. Obie części wyposażono w szerokie empory, charakterystyczne dla świątyń protestanckich 7. Wieżę przekrywał wysoki dach namiotowy, rozszerzający się ku podstawie, u szczytu zakończony iglicą. Wspomniany plan sytuacyjny oraz projekty powiększenia kościoła z 1858 roku prezentują świątynię o rzucie rozbudowanym o nawę poprzeczną (transept), oddzielającą wyraźnie prezbiterium od korpusu nawowego. Powiększenie miało nastąpić przez wydłużenie korpusu poza transept i tym samym przesunięcie niższego prezbiterium dalej na wschód8. Z niewyraźnej fotografii z końca XIX wieku trudno orzekać o dyspozycji rzutu i bryły, nad którą góruje wieża z dwudzielnym wysokim dachem o wygiętych połaciach, choć dużo wcześniej zaplanowano zmianę jej zwieńczeni na baniasty hełm; widoczny jest południowy fragment bryły 9.

6 Die Begrenzung der zum Hafen in Stolpmünd gehörigen Pätze. AMS 1718, s. 71
7 Por.: Zeichnung zur Erbauunag eines neuen Kirchen Turms – Stolpmünde, [w:] Reparatur der Stolpmünder Kirche. AMS 3605, s. 8
8 Por. Zeichnung der Vergroserung der Kirche in Stolpmünde. [w:] Neubau der Stolpmünder Kirche. AMS 3618, s. 22.
9 Stolpmünde Ende des 19. Jahrhunderts mit alter Kirche. Repr.: K.-H. Pagel, Der Lankreis…, s. 952.

Najwidoczniej jednak pod koniec XIX wieku świątynia okazywała się już zbyt mała na potrzeby rozwijającej się miejscowości, zwłaszcza wobec rosnącej jej popularności jako nadmorskiego kurortu. Dawny kościół został więc rozebrany, a wyposażenie przeniesione do nowej świątyni. Należą do niego m.in. dwa barokowe obrazy: scena Ukrzyżowania oraz Epitafium Kalffów. Pierwszy przedstawia tytułową scenę w wersji rozbudowanej, z postaciami łotrów po bokach Chrystusa i tłumem towarzyszących postaci u dołu. Napis w pobliżu prawego narożnika zawiera nieczytelną sygnaturę autora i datę powstania: […] pinxit/ A[nn]o 1652 (7 ?). Na odwrocie wypisano nazwiska darczyńców kościoła (Welche zur Kirchen waß verehret haben) oraz ofiarowane kwoty. Pejzaż z ciemnymi chmurami, dynamiczne postaci ukrzyżowanych w rozwianych perizoniach, wyrazy emocji u zgromadzonych pod krzyżami, silne efekty światłocieniowe etc. są charakterystyczne dla sztuki baroku; obraz można uznać za dalekie nawiązanie np. do dzieł Rubensa.

Obraz drugi, typowy dla malowanych epitafiów protestanckich, powściągliwy w formie i wyrazie, przedstawia rodzinę Friedricha Kalffa, klęczącą po bokach krzyża na tle rozległego, groźnego pejzażu, rozjaśnianego błyskawicami. Tragicznie zmarłych synów fundatora, Hansa i Fryderyka zaznaczono czerwonymi krzyżykami nad głową, zmarły jako dziecko drugi Fryderyk przedstawiony jest w białym stroju, najbliżej krucyfiksu. Napis pod sceną, wykonany gotycką minuskułą, informuje o bezpośrednim impulsie zamówienia dzieła, tj. tragicznej śmierci Hansa w katastrofie żaglowca 17 kwietnia 1672: A.D. 1674, 14 marca. Friedrich Kalff i Gertrud Sassen po odejściu ich pierwszego syna Hansa Kalffa, który niestety! w dniu 17. kwietnia roku 1672 w 20-tym roku swojego życia podczas wielkiej i straszliwej burzy na morzu, razem z kapitanem Hansem Lemanem, całym statkiem i jego załogą musiał zakończyć swoje życie. Razem z śp. zmarłymi i jeszcze żyjącymi dziećmi przedstawionymi na niniejszej tablicy, myśląc o ludzkiej śmiertelności być bezpiecznymi, bo Bóg jest dla dusz łaskawy 10.

Z biegiem czasu teren osady musiał się oczywiście powiększać; obszar figurujący w rejestrze zabytków obejmuje od wschodu ciąg ul. Beniowskiego i ul. Zaruskiego, na północ od dawnego placu kościelnego. Na ich znaczenie w życiu miejscowości wskazują dawne nazwy: Szkolna (Schulstr.) i Młyńska (Mühlenstr.), na której wschodnim krańcu do początku XX wieku stał murowany wiatrak typu holenderskiego. W obrębie tego terenu znajdują się dwa najstarsze obiekty z dawnej zabudowy, wpisane do rejestru zabytków; ich rzut i bryła dają pogląd o charakterze zabudowy osady. Budynek przy ul. Czerwonych Kosynierów nr 21, nazywany współcześnie Domem Kapitana Hassego, datowany na 1804 rok 11, położony jest u biegu z ul. Małą, o dawnej nazwie Targowa (Marktstr.), poświadczającej funkcję tego miejsca w życiu osady. Z planów przedwojennej zabudowy wynika, iż mieścił się tu hotel Fürst Blücher (Mittelstr. nr 10) , którego właścicielem był Hugo Panten 12; obecnie budynek jest siedzibą Centrum Kultury Bałtyckiej, placówki Usteckiego Domu Kultury. Odsłonięcie w trakcie odbudowy tynków i warstwy ocieplającej supremy ukazało szkieletową konstrukcję budynku, z wypełnieniem ceglanym i częściowo glinianym; trudno wszak nazwać go chatą. Założony na planie prostokąta (niskie przybudówki od południa i wschodu zostały usunięte) ma dwukondygnacjową bryłę zwróconą pięcioosiową fasadą do ulicy; dwuosiowe elewacje boczne wieńczą drewniane szczyty poniżej dwuspadowego dachu. Pomieszczenia we wnętrzu rozmieszczone są symetrycznie po obu stronach sieni na osi budynku, z zabiegowymi schodami w zachodnim narożniku.

Budynek przy ul Marynarki Polskiej nr 10 jest usytuowany pięcioosiową fasadą wzdłuż zachodniej pierzei głównego traktu, u zbiegu z ul. Kosynierów, zatem należał do wyżej opisanego otoczenia kościoła św. Mikołaja. Datowany na przełom XVIII i XIX wieku13, o konstrukcji szkieletowej, był pierwotnie chatą z jedną główną kondygnacją i wysokim, mieszkalnym poddaszem. W trakcie odbudowy elewację zachodnią podwyższono, a połacie dwuspadowego dachu skrócono odsłaniając piętro, z zachowaniem, jak w poprzednim, pierwotnej ryglowej konstrukcji . Po II wojnie mieścił się tu Klub Prasy i Książki „Ruch”, obecnie pensjonat Fischerman’s Haus. Wnętrza, jak w wyżej opisanym, rozmieszczone są symetrycznie po bokach sieni na osi poprzecznej budynku; w zachodnim jej narożniku zabiegowe schody prowadziły na II. kondygnację.


10 Ao 1674, den 14. Marz. Habe Friedrich Kalff und Gertrud Sassen von der Verlassenschaft, ihres ersten Sohnes /Hans Kalff, welcher leider ! den 17. Aprillis Ao 1672 im 20 ten Jahr seines Alters, im großen ungestümmen / Gewitter auff der See nebst Schiffer Hans Lemman, gantzem Schiff, und seinen gewesen Leuten sein Leben / Jämmerlich endigen müssten. Nebst ihren wie auch der Sel. verstorbenen und noch lebendige Kinder beyfügung / dieser Taffel, in Erinnerung der Sterb=lichkeit sicher setzen wollen, den Seelen Gott gnädig sey. Tłumaczenie: Krzysztof Rumiński.
11 Karta Ewidencyjna … A-1786, oprac. Szymon Radziwiłowicz, rys. Jacek Szczęsny. WUOZ Del. w Słupsku; nazwa obiektu jest wynikiem odkrycia w trakcie remontu obiektu belki nadproża z napisem: •18 P.H.• 04.
12 Ostseebad Stolpmünde, red. Günter Schmidt. Lübeck 1973, s. 56.

Obecny stan i wygląd innych obiektów o konstrukcji podobnej do wyżej opisanych, jest efektem, realizowanego od 2005 roku przez Usteckie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, Lokalnego Programu Rewitalizacji,. W jego ramach dokonuje się renowacji, rekonstrukcji a niektórych wypadkach korekcie i estetyzacji budynków o historycznym i kulturowym znaczeniu, znajdujących się w obrębie zabytkowego układu urbanistycznego. Programem objęto czterdzieści budynków, z których znakomitą większość stanowią chaty rybackie w zabudowie ulic Marynarki Polskiej, Kosynierów, Małej i Kaszubskiej oraz pojedyncze obiekty przy ul. Beniowskiego i Sprzymierzeńców. Przedsięwzięcie, poddawane w swoim czasie dyskusji i różnym ocenom, według programowych deklaracji ma na celu nie tylko ochronę i przywrócenie zadowalającego stanu architekturze – dodajmy, iż niekiedy zdewastowanej, grożącej ruiną – i tym samym zachowanie dawnego układu zabudowy. Zamiarem równorzędnym – jak głoszą publikacje TBS i ustne informacje 14 – była aktywizacja zaniedbanych i wykluczanych rejonów. Rezultaty stricte architektoniczne bywają różne: od wiernej rekonstrukcji (Marynarki Polskiej 76-78, Czerwonych Kosynierów 7, 12, 22), przez drobne korekty, polegające np. na wykonaniu wystaw dachowych w celu powiększenia powierzchni użytkowej (Kosynierów 11, 15), po zmianę charakteru budynku (Marynarki Pol. 23). Rezultaty praktyczne są dość oczywiste, jak świadczą dwa różne przykłady wykorzystania omówionych zabytków.

Szkieletową zabudowę – przeważnie szachulcową (tzn. z wypełnieniem glinianym między drewnianymi belkami) stopniowo, w miarę rozwoju gospodarczego i instytucjonalno-administracyjnego, zastępowano murowanymi domami, najliczniej przy głównym trakcie, równoległym do kanału portowego. Przy ob. ul. Marynarki Polskiej, na której w pierwszej kolejności wykonano twardą nawierzchnię, w 2. połowie XIX i początku XX wieku powstawały siedziby instytucji i prywatne budynki zamożniejszych mieszkańców. Np. w 1875 roku ulokowano urząd pocztowy w gmachu (nr 17) wzniesionym przez miejscowego mistrza Franza Draheima15.

Kilka lat później na południowym krańcu dawnej osady pojawiła się nowa urbanistyczna dominanta, masyw kościoła, zbudowanego w latach 1885 – 1888, w sporej odległości od dawnej świątyni – jak pisał kronikarz – mimo protestów mieszkańców 16. Owo położenie, rozmiary i forma nowej świątyni wskazują na ambicje i przyszłościowe myślenie o rozwoju i możliwościach Ustki. We wspomnianych aktach kościelnych nie ma projektów nowej budowli, która otrzymała wezwanie Najświętszego Zbawiciela (Salwatora, jak wiele protestanckich); z przekazu kronikarskiego wiadomo, iż i ona była dziełem Franza Draheima, członka Rady Gminy; autorstwo budowniczego potwierdzają też kosztorysy zachowane w kościelnych aktach 17.

Na zewnątrz kościół ma formę potężnej, dwukondygnacjowej, neogotyckiej hali (o równej wysokości naw) podzielonej na pięć przęseł podkreślonych uskokowymi skarpami, przekrytej dwuspadowym dachem. Od wschodu do korpusu przylega prezbiterium, także opięte skarpami, założone na rzucie pięciu boków ośmiokąta, z identycznymi, niskimi zakrystiami, przyległymi od północy i południa, co razem tworzy „schodkowy” układ wschodniej partii kościoła. Góruje nad nią trójkątny szczyt korpusu. Zachodnią partię wyróżnia wysoka wieża na planie kwadratu, dostawiona centralnie do korpusu. Wzmocniona ukośnymi skarpami – podzielona na zwężające się kondygnacje, z których najwyższa ma kształt ośmioboku – i zwieńczona wysokim namiotowym dachem, zdaje się symbolizować nie tylko nabożne dążenie ku Bogu, ale także uniwersalne, wyniosłe aspiracje wyróżniania i dumę fundatorów. Funkcję łącznika między szerokim korpusem a wieżą pełnią wtopione w naroża, trójboczne aneksy. W całej bryle przeprute są ostrołukowe okna, w korpusie na dwóch kondygnacjach, mniejsze w dolnej i szerokie trójdzielne w górnej partii. Ostrołukowe portale, umieszczone w wysuniętych portykach, prowadzą też do wnętrza: zachodnie w przyziemiu wieży oraz dwa symetrycznie w nawach północnej i południowej.

Wystrój elewacji cechuje charakterystyczna dla neogotyku dbałość o szczegół, poprawność i staranność użycia detalu. Portale i okna mają profilowane oprawy, a pionowe laskowanie nadało wielkim oknom korpusu trójpolowe podziały, w prezbiterium dwupolowe; górne okna wieży mają dwa pola zwieńczone motywem koła. W szczytach i na wieży pojawiły się też niewielkie rozety, a właściwie okulusy, nie są bowiem wypełnione maswerkiem; uskoki skarp i podokienniki zakończono pochyłymi pulpitami. Kondygnacje oddzielają wąskie, ale profilowane gzymsy, w elewacjach dłuższych ujęte od dołu arkadkowymi fryzami, a w górnej kondygnacji wieży uniesione szczytowo nad każdym z boków. Skarpy i szczyt portalu południowego (pierwotnie zapewne wszystkich) wieńczą wysokie, trójkątne sterczyny (wimpergi) z kwiatonami.


13 Karta Ewidencyjna… nr 161/178 oprac. S. Radziwiłowicz, rys. J. Szczęsny1984; por. też Karta zabytku tzw. zielona, oprac. D. Ptaszyńska, F. Ptaszyński 1968, WUOZ Del. w Słupsku.
14 Por.: Edward Rokosz, Rewitalizacja budynków Starej Ustki, 2013, publ: http://www.utbs.pl/?Opcje=Rewital ; rozmowa z E. Rokoszem, Prezesem Zarządu Usteckiego TBS Sp. z o.o., przeprowadzona 19. maja 2014 r.
15 Alexander Oesterle, Chronik der Gemeinde Stolpmünde.[ 1937], rękopis w zbiorach Archiwum Państwowego w Koszalinie, Oddział w Słupsku. Akta Miasta Ustki nr 1, s. 105-106; ceglany, nieotynkowany budynek poczty w dawnej formie znany jest z dawnych fotografii.
16 Op. cit., s. 108, 109.
17 Op. cit., s. 277; kosztorysy w: Neubau der Stolpmünder Kirche. AMS 3616, s. 167 – 177.

Z ceglaną bryłą, sugerującą podziały i sklepienia naw, kontrastuje przestronne wnętrze, które poprzedza kruchta w przyziemiu wieży, z przejściami do klatek schodowych wiodących na empory. Kruchtę wprawdzie przekrywa sklepienie z żebrami, jednak korpus organizuje misterna, drewniana konstrukcja, na którą składają się stropy naw oraz wydzielające je, ostrołukowe arkady, wsparte na filarach, dźwigających jednocześnie szerokie empory wstawione od północy i południa wzdłuż całego korpusu, połączone od zachodu emporą muzyczną. Nawa środkowa ma w dodatku strop nawiązujący do sklepień, dwupołaciowy, podzielony na przęsła lekko zaostrzonymi łękami, boczne nawy przekryte są stropami płaskimi, tak jak podniebia empor.

I znowu, jak w przypadku konstrukcji murów i detalu, trzeba podkreślić precyzję i dbałość o walory estetyczne, czytelną w każdym szczególe. Na uwagę zasługują przede wszystkim filary międzynawowe o przekroju krzyża greckiego, jakby wzbogacały je służki przedłużające sklepienne żebra. Filary zwieńczone są – również jak murowane podpory – głowicami złożonymi z krępowanych fragmentów belkowania. Starannie opracowano zakończenia kroksztynów naw bocznych, wsporniki łęków nawy środkowej i balustrady empor, podzielone ostrołukowymi arkadkami, czy wreszcie tak samo dekorowane ławy. Właśnie owa stylistyczna jednolitość wystroju, powściągliwość i eksponowanie elementów konstrukcyjnych decydują o efekcie wnętrza. Prezbiterium, tak jak przyziemie wieży, jest sklepione, tu pięciopolowo, z żebrami podwieszonymi u nasady przekrycia. Na emporze muzycznej od zachodu mieści prospekt organowy, zbudowany w znanej firmie Christiana Friedricha Voelknera w Duninowie.

Jest interesujące, iż jeszcze przed ukończeniem budowy świątyni, w 1887 roku Ustka otrzymała pierwsze latarnie uliczne. Dziejopis podkreśla jednak, że kilka klat wcześniej pomysł oświetlenia ulic został odrzucony, zatem nie wszyscy mieszkańcy aprobowali miejskie aspiracje władzy. W sierpniu 1888 roku rada gminy zatwierdziła oficjalne nazwy istniejących ulic 18. Było ich stosunkowo niewiele, to właśnie rozwój urbanistyczny spowodował powstawanie kolejnych arterii. Historyczna ulica, biegnąca nieco nieregularnie jakby powtarzając łuk koryta rzeki, otrzymała nazwę Głównej (Hauptstr., ob. Marynarki Polskiej), podkreślającą jej znaczenie jako urbanistycznej i symbolicznej osi. Jej prestiżowy, reprezentacyjny charakter potwierdzają też późniejsze nazwy: w 1933 roku przemianowano ją na Hitlerstrasse, a w 1945 na ul. Marszałka Stalina.

Niedługo po powstaniu świątyni drugi biegun tej arterii zaznaczyła sylweta budynku stacji pilotów, o bryle wzbogaconej wieżą – latarnią. Istniejąca do dziś stacja powstała w 1892 roku na miejscu poprzedniej 19, przy której maszt służył do zawieszania latarni naftowej; jej światło wzmacniano soczewką. Nawiązanie do sakralnej dominanty w urbanistyce miasta wydaje się tym bardziej oczywiste, że zakończenie wieży latarni stanowił pierwotnie wysoki dach namiotowy. W 1904 roku czerwony sygnał stały zastąpiło przerywane światło czerwone, a ok. 1909 roku zmieniono „kościelny” dach wieżowy na charakterystyczne zwieńczenie, z gankiem wokół lampy osłoniętej stożkowym daszkiem.

Budowla, mimo pozornej surowości, ma w istocie złożoną sylwetę i rzut, skomponowany z dwóch prostokątów. Na planie podłużnego na osi wschód-zachód założono jednokondygnacjowy budynek na wysokim cokole, zamknięty dwuspadowym dachem i schodkowym szczytem od wschodu. Od zachodu ten trzon połączony jest z wyższą, dwukondygnacjową partią o osi prostopadłej do niższej części, zakończoną analogicznymi szczytami: od północy pełnym, od południa rozdzielonym przez masyw ośmiobocznej wieży, zakończonej – jak obronna baszta – machikułami. Od północy i południa do wnętrz prowadzą wejścia poprzedzone zewnętrznymi schodami. Elewacje, jak zwykle w ówczesnych nawiązaniach do stylów historycznych, cechuje staranność i poprawność. Ceglaną jednostajność urozmaicają poziome pasma ciemniejszej klinkierówki i takież wąskie gzymsy między kondygnacjami, kroksztynowy gzyms koronujący, dwubarwne narożniki i profilowane oprawy okien i wejść zakończone odcinkiem łuku oraz wąskich, łukowych okien wieży. Wnętrza rozplanowano symetrycznie po bokach korytarza na osi poprzecznej budynku. Na szczyt wieży prowadzi kręta klatka schodowa wsparta na stalowej konstrukcji; stopnie, tak jak schodów zewnętrznych, wykonano z granitu, ale w ostatniej kondygnacji bezpośrednio na taras widokowy wiodą schody drewniane.

Kolejna budowla w panoramie Ustki, znacząca zarówno dla fizycznego widoku przyszłego miasta, jak jego symbolicznego wizerunku, jako argument na rzecz owego awansu, powstała w pobliżu świątyni na miejscu starej szkoły, zbudowanej w 1787 roku, zapewne o konstrukcji szkieletowej, gdyż ta nie mogła unieść murowanego dachu, jak pisze ustecki kronikarz 20. Tenże podaje, iż w 1908 roku przyjęto de realizacji projekt nowego budynku, przygotowany przez [miejscowego] mistrza budowlanego Wilhelma Jenssena. Jednak w listopadzie 1910 nastąpiła zmiana decyzji i przyjęcie nowych planów budowy, opracowanych jakoby nieodpłatnie przez Friedricha Engelbrechta, radcę budowlanego z Bydgoszczy, stałego bywalca kąpieliska w Ustce 21. 15 lipca 1911 roku – relacjonuje autor kroniki – położono kamień węgielny pod budowę gmachu przy Schützenstrasse (ul. Strzeleckiej, późn. Engelbrechtstr., pol. Bohaterów Stalingradu, ob. Wyszyńskiego), a uroczyste otwarcie szkoły nastąpiło w sierpniu 1912. Tę funkcję obiekt pełnił także w polskich czasach (w 1971 nadano szkole imię jej Leonida Teligi), do początku XXI wieku. Obecnie jest siedzibą Urzędu Miejskiego, przeniesionego z dawnego lokum przy ul. Marynarki Polskiej nr 40.

Gmach został zbudowany na rzucie litery L, złożony z dwóch skrzydeł, spiętych pod kątem prostym kwadratową w planie wieżą, usytuowaną w południowo-zachodnim narożniku założenia. Wzdłuż ul. Słowiańskiej rozciąga się dwukondygnacjowe, dziesięcioosiowe skrzydło północne, którego południowa elewacja, na wschód od wieży, stanowi część fasady; pozostałą jej partię tworzy dłuższa, czteroosiowa elewacja parterowego skrzydła wschodniego. Od północy do skrzydła północnego dostawiono parterowy aneks; do skrzydła wschodniego od strony dziedzińca (od północy) przylega wąska, podłużna parterowa sala, przy której oś skrzydła północnego została poszerzona dla pomieszczenia wejścia i klatki schodowej. Czterokondygnacjowa wieża, nieco wysunięta przed lica elewacji, została nakryta czterospadowym dachem z drewnianą latarnią z takim, miniaturowym daszkiem. Skrzydła północne i wschodnie nakrywają odpowiednio dachy trój- i dwuspadowy, także z niskimi latarniami.

W zewnętrznym wystroju budynku, trudnego do stylistycznej klasyfikacji, główną dekorację stanowią kontrasty: ceglanego muru i jasnych tynkowanych płaszczyzn i detali oraz prostych linii okien i płycin z krzywolinijnymi motywami. Np. we frontowej elewacji skrzydła wschodniego szerokie okna umieszczone są na tle tynkowych płycin i zwieńczone odcinkiem szerokiego ceglanego łuku. Ich rytm w partii dachu powtarzają powieki z niewielkimi okienkami w miękko uniesionej połaci. Portal w przyziemiu wieży umieszczono w łukowej, rozglifionej niszy o tynkowanych ścianach, a uskokowe arkady, łuk i podziały nadświetla wykonano z cegły. Górne kondygnacje wieży artykułują pionowe tynkowane płyciny, skomponowane z wąskimi szczelinowymi oknami. Pod okapem dachu widnieje owalne pole z zegarem, wpisane w prostokątną ceramiczną oprawę, ujętą od dołu datą wykonana ozdobną majuskułą: A • D • 1911 •.Tynkowe pola o miękkim obrysie wpisane są w szczyt elewacji wschodniej niższego skrzydła, a poniżej jasny tynk stanowi tło, od którego odcina się ceglany łuk portalu oraz proste i krzywe linie wiążące go z oprawą jednego z okien. Powściągliwą, elegancką dekorację dopełnia drewniane podniebie okapów wszystkich dachów, malowane w geometryczne motywy prostokątów z rozetami, ćwierćkoli, wolut itp.

18 A. Oesterle, Chronik der Gemeinde…, s. 108; o świetleniu ulic s. 110.
19 A. Oesterle, Chronik der Gemeinde…, s. 170.
20 A. Oesterle, Chronik der Gemeinde…, s. 254. 21 A. Oesterle, Chronik der Gemeinde…, s. 257; por. też: Aus der Stolpmünder Chronik. Von der Schule. “Stolper Heimatsblatt” 1959, nr 12, s. 370 nn.

We wnętrzu kontynuowana jest zasada wystroju zewnętrznego, tj. kontrasty materiałów, faktur i linii. Wejście główne w przyziemiu wieży prowadzi do westybulu z betonowymi schodami i murowaną, ceglano-betonową balustradą, a dalej do poprzecznego korytarza, otwartego od północy do hallu pośrodku głównego skrzydła, od wschodu do skrzydła wschodniego. W budynku szkolnym mieściła się tu sala gimnastyczna, sklepiona spłaszczoną drewnianą kolebką, wyposażona w drewnianą emporę; od północy do sali, obecnie miejsca obrad Rady Miasta, przylega przybudówka-szatnia. Najbardziej charakterystycznym elementem wnętrza jest obszerna klatka schodowa, z szerokimi arkadami wspartymi na filarach i odcinkach ścian z owalnymi ażurami. Arkadowe przejścia oddzielają też poszczególne segmenty budynku i przęsła hallu w dolnej kondygnacji. Dolne partie ścian, tak jak hallu, westybulu, sali wschodniej i in., odsłaniają fakturę nietynkowanej, licowanej cegły i przechodzą motywem kratownicy w strefę tynków.

Ze współczesnych, ruchomych elementów wystroju warto zwrócić uwagę na ekspozycje: rzeźb na obszernym podeście w górnej kondygnacji oraz malarstwa w hallach północnego skrzydła. Wśród eksponatów znajdują się m.in. dzieła znanych gdańskich malarzy: Kiejstuta Bereźnickiego i Włodzimierza Łajminga, w gabinecie Burmistrza obraz Edwarda Dwurnika z widokiem Ustki .

Obszar między dwoma biegunami głównej ulicy – od południa kościołem, od północy latarnią – z wiejską, rybacką zabudową dopełniały stopniowo budynki murowane, w typie małomiasteczkowej niskiej zabudowy, ale często o detalu świadczącym o estetycznych ambicjach, a także okazałe gmachy poświadczające zamożność właścicieli. Również te inwestycje wiązały się z portowym charakterem Ustki, choć z drugiej strony na wygląd niektórych wpłynęła estetyka uzdrowiskowych willi, równolegle powstających we wschodniej części miejscowości. Przykładem tego wpływu na architekturę głównej ulicy może być niezachowana siedziba konsula F. Wilhelma Kopekego, jednego z z najważniejszych usteckich armatorów i przedsiębiorców, których znaczenie poświadczała też architektura. Od strony portu budynek rozmiarami i narożną wieżyczką komponował się ze Stacją Pilotów. Ria Vella – taką nazwę nosił dom – została zbudowana w początku XX wieku na zachodnim krańcu ulicy Młyńskiej (Mühlenstr., ob. Zaruskiego), u wylotu na główną arterię vis à vis spichlerzy należących do przedsiębiorcy. Od wschodu przylegał do niej na osi wzdłużnej kolejny spichlerz. Willa stanowiła więc wizualną równowagę dla murowanego wiatraka na drugim końcu przecznicy oraz dla położonej dalej na wschód siedziby Conrada Westphala, kolejnego z potężnych przedsiębiorców, o której będzie mowa w drugiej części opracowania. Być może takie, niejako konkurencyjne, usytuowanie obu siedzib także należy interpretować symbolicznie. Ria Wella miała trzy wysokie kondygnacje, a od północy wielokątną, wykuszową wieżyczkę nadwieszoną na łukowych wspornikach nad portalem i zwieńczoną spiczastym, wysokim dachem. Z odręcznego rysunku z lat 30. XX wieku znane jest rozplanowanie głównego piętra, z pomieszczeniami (m.in. biblioteką) rozlokowanymi wokół południowej klatki z trójbiegowymi schodami. Wówczas bowiem dom Koepkego był przedmiotem zainteresowania urzędu budowy portu jako obiekt do częściowego wynajęcia 22.

22 Grundstücke, Gebäude und Nutzungen. ANH nr 14, s. 29 a.

Jeszcze jeden przykład nawiązania do willowej architektury w przyportowej części głównej arterii stanowi budynek Urzędu Celnego (Marynarki Polskiej nr 2), sąsiadujący od południa z omówioną willą, mniej więcej z tego samego czasu (ok. 1904). Obecnie uboższy o drewnianą dekoracyjną konstrukcję podpierającą szeroki okap naczółkowego dachu, z dwiema kondygnacjami nad wysokim cokołem, fasadą zwrócony na wschód, wyróżnia się czworoboczną wieżyczką wtopioną w południowo-zachodni narożnik. Niski ryzalit wejściowy przyległy od południa, zakończony jest drewnianą, przeszkloną werandą. W panoramie od strony portu budowle latarni, Rii Welli i Urzędu Celnego stanowiły specyficzną, architektoniczną triadę. Dwa ostatnie budynki zresztą wykazują nieostrość różnicy między zabudową portu i dawnej osady a architekturą uzdrowiska; wszak wiązały się z nią hotele i restauracje powstające na miejscu i wśród dawnych chat rybackich.

Odmienny od willowego charakter ma budynek naprzeciwległy, we wschodniej pierzei ulicy (nr 11), na granicy dawnego placu kościelnego, powstały ok. 1905 roku. Dwukondygnacjowa bryła na planie prostokąta została wzbogacona od strony ulicy o wieloboczną wieżyczkę wyrastającą z północno-zachodniego narożnika, ale zakończoną krenelażem, nadającym jej quasi-obronnego charakteru. Wysoki, mansardowy dach, klasyczne trójkątne naczółki okien i secesyjny motyw kutej balustrady balkonu od frontu dopełniają eklektyczną, imponującą całość. Na południe od dawnego placu kościelnego, na miejscu tzw. później Domu Rybaka (Dom Wczasowy Hutniczanka) stał klasycyzujący budynek o szerokiej, symetrycznej sześcioosiowej fasadzie, zwieńczonej charakterystyczną attyką. Znajdował się tutaj znany hotel Kurhaus (d. Hauptstr. 12) Augusta Rischa w latach 30.,właściciela także Kurhausu Pavillonu na Promenadzie.

Jeszcze bardziej monumentalny charakter ma zachowana kamienica nr 57 w tej samej wschodniej pierzei ulicy, przy jej skrzyżowaniu z ul. Kaszubską. Dwuskrzydłowy gmach z przybudówkami zwrócony jest do ulicy fasadą z potężnym centralnym, czteroosiowym wykuszem zakończonym trójkątnym frontonem. Elegancka, graficzna dekoracja z łukowych i prostych płycin, motywów stylizowanych rozet, tryglifów i taśm, nie ogranicza się tylko do frontowej, ale pokrywa też boczne i tylne elewacje. W kamienicy zachowały się drzwi zewnętrzne z oryginalną stolarką i wewnętrzne z przeszkleniami oraz drewniana klarka schodowa. W latach 20. mieściła się tu restauracja zwana Rathke, zapewne od nazwiska właściciela.

Naprzeciw, po stronie zachodniej narożnik wypełnia budynek nr 40 (d. Hauptstr. nr 57) mocno zmieniony przez współczesną przebudowę, zachował jednak dawny układ z dwoma skrajnymi pseudoryzalitami od frontu, ujmującymi niższą partię środkową zamkniętą dachem z lukarnami, w których mieszczą się łukowe okna. Otwory piętra podkreślają trójkątne naczółki na wiązujące do zwieńczeń skrajnych partii. Budynek stanowiący własność innego usteckiego potentata Carla Eduarda Geissa23, zresztą – podobnie jak Ria Wella Koepkego – nieopodal spichlerza stojącego przy portowym nabrzeżu. Po wojnie był siedzibą Zarządu Miasta, a później Urzędu Miejskiego i pełnił taką funkcję do 1. dekady XXI wieku.

23 Grundstücke, Gebäude und Nutzungen. ANH nr 14, s. 29 a.

Najbardziej na południe w obszarze dawnej osady położony jest obecnie budynek nr 77 po wschodniej stronie. Z dwiema wysokimi kondygnacjami i potężnym mansardowym dachem ma fasadę rozczłonkowaną wykuszami różnej wielkości i podkreśloną trójkątnym szczytem. Oszczędna dekoracja ogranicza się do tynkowych opasek okiennych i łączących je pionowych pasów. Na parceli przyległej od południa mieściła się przedwojenna siedziba Rady Gminy (Gemeindehaus), flankująca od południa obszar historycznej owalnicy, w sąsiedztwie nowego placu kościelnego.

Między takie jak wyżej opisane gmachy wciśnięte były średnie budynki, rybackie chaty i niewielkie domki, czasami zadziwiającymi detalami aspirujące do rangi miejskich kamieniczek. Z takich warto wymienić sąsiadujący z pocztą budynek nr 45 o nawiązującej do secesji stylistyce szczytowej elewacji, którą zwrócony jest do ulicy (maszkarony, stylizowane tryglify, kanciaste woluty w głowicach pilastrów); jego układ wynika z położenia przy skręcie ulicy w kierunku wschodnim. Nawiązania do stylów historycznych można odnaleźć np. w budynkach nr 44, 48, 52, 56, 58 i in. w zachodniej pierzei ulicy. W bardziej okazałym nr 62 mieścił się po wojnie posterunek Milicji Obywatelskiej.

Przykłady domów o miejskim, czy małomiasteczkowym charakterze można znaleźć na innych ulicach dawnej osady (Małej nr 1, Kilińskiego 8), a także w północnej części (Beniowskiego nr 3, Zaruskiego 5).

Już poza obszarem danej osady w 2. połowie lat 30. XX we wschodniej pierzei ul. Marynarki Polskiej stanął monumentalny gmach kina, w swoistej, totalitarnej odmianie klasycyzmu, o rozczłonkowanej bryle z frontowym portykiem wspartym na sześciu potężnych filarach. Budowla symbolicznie zamyka przedwojenną epokę rozwoju miasta i architektury głównej ulicy.

Równolegle do osady, w znaczeniu tak czasu jak i miejsca, rozwijał się i zmieniał port, wpływając też pośrednio – jak widać na przykładzie głównej ulicy – na architekturę przyszłego miasta. Zabudowa i architektura portu wiąże się oczywiście z jego historią, której ważnym punktem jest zrzeczenie się w 1831 roku praw miasta Słupska do portu w Ustce na rzecz państwa, oczywiście niemieckiego24. W 2. połowie XIX wieku powstały handlowe przedsiębiorstwa armatorów, konsuli i właścicieli gruntów: przed rokiem 1860 Wilhelma Koepkego, w styczniu 1890 Carla Eduarda Geissa która przejęła majątek, założonej już w 1840, słupskiej firmy Roberta Meyer25.

Na odręcznym planie portu z 1865 roku, wykonanym przez Heinza Hubbego, widać po stronie wschodniej zarysy nielicznych zabudowań, m.in. właściciela Arnolda, magazyn soli na południe od budynku urzędu celnego i stacji pilotów26. Na zachodnim brzegu Słupi zaznaczono tylko obiekty Mayer [Meyer –E.K.] przy drodze, a za nimi plac, własność kupca Fritze; na bardziej oficjalnym, wspomnianym już planie z 1866 roku na zachodnim brzegu zaznaczono także działkę Draheima w południowej części, tartak na działkach Fritzego, rozdzielonych drogą Eldorado. Ta arteria, odgałęziająca się na południu od szosy słupskiej, w przyszłości będzie prowadzić do dworca, przez tory kolejowe i dalej na północ wzdłuż zachodniego brzegu. W latach 90. XIX wieku Wilhelm Koepke i Paul Westphal nabyli tu działki dla swoich przedsiębiorstw.

24 Zbigniew Szopowski, Małe porty Pomorza Zachodniego w okresie don II wojny światowej. PWN Warszawa 1962, s. 83.
25 Ostseebad Stolpmünde…, s. 41; nieco inne daty powstania firm podaje Józef Lindmajer: Geissa 1891, w 1875 Koepkego, która w 1931 została zakupiona przez firmę Geiss. Z. Szultka, J. Lindmajer, T. Machura, Dzieje Ustki. PTH Słupsk 1985, s. 85.
26 Die Begrenzung der zum Hafen in Stolpmünde gehörigen Plätze AMS 1817, s. 24; por. też s. 71.

Trwałym architektonicznym efektem ich działalności jest tzw. Willa Eldorado (ob. Bohaterów Westerplatte nr 15), zbudowana być może przez Koepkego, w latach 20. była już własnością Viktora Westphala27. Budowla jest kolejnym przykładem płynnych rozgraniczeń między architekturą związaną z portem a rezydencjonalno-letniskową. Czworoboczna bryła, rozczłonkowana ryzalitami i werandą od zachodu, wyróżniała się ponadto cylindryczną wieżą dostawioną do południowo-wschodniego narożnika, połączoną z tarasem obejmującym szerokim łukiem cały narożnik. Połacie szerokiego, czterospadowego dachu połączone są z porzecznymi, naczółkowymi przekryciami ryzalitów, podpartych dekoracyjną drewnianą konstrukcją, charakterystyczną dla budownictwa willowego. To zwieńczenie oraz dwudzielny dach wieżyczki, złożony z cebulastej kopułki i spiczastej latarni, dodawały lekkości i dynamiki dość ciężkiemu korpusowi, zbudowanemu z wówczas nowatorskiego materiału, jakim były betonowe pustaki28. Zastosowano je również w innych budynkach na terenie Ustki.

Willa Eldorado jest dość odosobnionym przypadkiem w pejzażu portowym, który oprócz urządzeń tworzą przede wszystkim spichlerze i magazyny. Jednym z ciekawszych zabytków architektury industrialnej jest ustecki magazyn spirytusu, powstały przy drodze Eldorado (Bohaterów Westerplatte nr 6 ), w latach 1886-88 jako własność słupskiej spółki gorzelnianej; kilka lat później, w związku z rozbudową portu unowocześniono nabrzeże przed magazynem29.

Jak wiele obiektów tego typu, cechuje go swoista surowość, demonstracja konstrukcji i materiału. Dwukondygnacjowy, zbudowany z nieotynkowanej czerwonej cegły, na planie wydłużonego prostokąta, dłuższym bokiem skierowany jest na północ równolegle do basenu budwlanego, szczytową elewacją zwrócony do portu. Zwraca uwagę przede wszystkim charakterystycznym przekryciem, tj. krążynowym dachem, przypominającym sklepienie kolebkowe o szerokim, odcinkowym łuku. Elewacje rytmicznie artykułują płytkie nisze zamknięte odcinkiem łuku, w których rozmieszczone są w dwóch kondygnacjach okna. Pod okapem nietypowego dachu elewacje wieńczy konsolkowy gzyms. Od zachodu do hali magazynu przylegają dwa niższe aneksy, o analogicznej konstrukcji i dekoracji. Połączone są ze sobą dłuższymi bokami, a od frontu ich węższe elewacje tworzą jedną, dwudzielną fasadę poprzedzoną szeroką rampą. Wnętrze, z zachowaną drewnianą konstrukcją z emporami, użytkowane jest jako lokal gastronomiczny.

27 Verkauf eiener Fläsche von dem Forstgut in Stoplmünde […] P. Westphal &W. W. Koepke. AMS 3237; por.: Verkauf der bei der Durchlegung der Hafenbahn am westlichen Stolpeufers in Stolpmünde liegenden Fläsche […] an dem Kaufmann F. W. Koepke. AMS 3240; por.: m.in. AMS 2332, s. 60.
28 Fritz Carl Reincke „Meteorsteine”. Eine betonbautechnische Studie vom Betonbaumeister, Stolp i. Pom. M. Delmanzosche Buchdruckerei, Stolp i. Pom. [bdw. – ok. 1910], s.12/13.
29 K-H. Pagel, Der Landkreis…, s. 951

Pejzaż portowy zachodniego brzegu zdominował jednak gmach spichlerza, odbudowanego w 1915 roku na miejscu spalonego magazynu zbożowego. Ustawiony wzdłuż nabrzeża, nie kontynuuje jednak estetyki pobliskiego składu spirytusu. Bliska jest jej natomiast architektura wolno stojącej wieży przeładunkowej, powstałej w połowie lat 30. XX wieku nieopodal, po drugiej stronie basenu stoczniowego, w związku z kolejną, szeroko zakrojoną, niedokończoną rozbudową portu (Bohaterów Westerplatte nr 6)30. Zbudowana na rzucie prostokątnym z tzw. pruskiego muru, tj. konstrukcji drewniano-ceglanej, ma interesującą trzykondygnacyjną sylwetę, z podwyższoną o jedno piętro partią środkową, nakrytą dwuspadowym dachem. Symetryczne części boczne nakrywają analogiczne dachy, wszystkie cztery szczyty wykończone są gzymsem, zaś podziały elewacji podkreślają właśnie belki konstrukcji.

30 Karta Ewidencyjna Zabytków… A 1880, wpis 06.12.2011 r.

Z budowli wschodniego nabrzeża ważna ze względu na funkcję była Stacja Ratowników Morskich (Rettungsschuppe), usytuowana szczytami do nabrzeża i ul. Marynarki Polskiej (nr 12 a); to kolejny przykład przenikania się architektury portowej z zabudową ulicy. Bryła na rzucie prostokąta, z czerwonej licowanej cegły, w początku XX wieku zastąpiła zapewne, jak wielu przypadkach, pierwotną budowlę szkieletową. Opracowana z dbałością o surową, odpowiednią do funkcji estetykę (lizeny, fryz konsolkowy, profilowane portale) , wyróżnia się wielkimi podwójnymi wrotami w szczytowej elewacji zachodniej; południowa niegdyś wyznaczała przejazd (Fahrstr.) między nabrzeżem a ul. Główną. Całość nakrywa dwuspadowy dach z wystawą w partii mieszkalnego poddasza.

W niewielkiej odległości od Stacji, przy wspomnianej Rii Welli na ul. Młyńskiej ciągnęły się spichlerze Koepkego. Jeden z nich, w północnej pierzei ulicy przylegał do willi; dwa naprzeciwległe stanowiły wcześniej osobne budynki o szkieletowej konstrukcji, zachodni szczytową elewacją sięga niemal linii przy głównej ulicy.

Po tej stronie nabrzeża, niewątpliwą dominantą i dopełnieniem portowej panoramy jest ceglany masyw magazynu zbożowe go C. E. Geissa, który zresztą oprócz tego miał jeszcze dwa spichlerze na południe od portu zimowego,. Murowany obiekt z czerwonej nietynkowanej cegły stanął ok. 1910 roku31 wzdłuż nabrzeża, nieopodal siedziby firmy, na północ od wylotu uliczki zwanej Wodną (Wasserstr.), łączącej główną arterię ze wschodnim nabrzeżem. Stanowi właściwie kompleks zintegrowanych dwóch budynków: czterokondygnacjowego spichlerza wysokiego i przyległego doń od północy niższego, trójkondygnacjowego magazynu, wysuniętego na wschód względem lica głównego. Odpowiednio zróżnicowane są dachy: wysoki, dwuspadowy w masywie południowym i niski dwuspadowy w części północnej. Elewacje artykułują płaskie lizeny, między którymi parami rozmieszczone są okna, w zwieńczeniu całość ujmuje konsolkowy gzyms koronujący.

Wnętrza obiektu, przekształcane dla celów hotelowo-gastronomicznych, od 1954 roku mieściły magazyny jednego z najważniejszych przedsiębiorstw powojennej Ustki, wówczas zwanego Spółdzielnią Pracy Rybołówstwa Morskiego „Łosoś”. Spichlerze „Łososia” były architektonicznym znakiem rozpoznawczym portu, ale też symbolicznie związanym z wizerunkiem i gospodarką ośrodka, w którym tuż po wojnie funkcjonowały m.in. trzy wędzarnie oraz fabryka konserw „Światowid”32.

Można powiedzieć, ze przeniesienie w 2000 roku siedziby „Łososia” do Słupska wprawdzie nie zmieniło architektonicznego pejzażu miasta i portu, zamknęło jednak symbolicznie pewien etap funkcjonowania jego wschodniego brzegu, który stopniowo z przemysłowego przekształcał się w obszar turystyczny.

31 Karta ewidencyjna zabytków…A – 1857, oprac.. Wiesłąwa Chodkowska 2007.
32 Por. np.: Początki Administracji polskiej w mieście 1945, MRN i ZM Ustka, Folio 52, nr 59, s.15 i Iin.

TURYSTYKA I UZDROWISKA

Miejscowość turystyczna i uzdrowiskowa

Kilka lat po ukończeniu budowy kościoła Franz Draheim stał się właścicielem działki w południowo-zachodniej części osady, przy ob. ul. Darłowskiej (d. Rügenwalder Chaussee) ten rejon dawał bowiem możliwości rozwojowe dzięki drodze kołowej oraz – sile motorycznej postępu i nowoczesności – trakcji kolejowej z dworcem po drugiej stronie Słupi, połączonej jeszcze wiaduktem na północ od dawnego mostu. Linię kolejową Ustka – Słupsk otwarto 1 października 1878 roku, a w 1911 ukończono budowę kolei między Ustką i Sławnem. Zbudowany w tym czasie (nowy) dworzec kolejowy w Ustce otrzymał bryłę odmienną od standardowych budynków tego przeznaczenia z końca XIX i początku XX wieku, zwykle o surowych ceglanych elewacjach nawiązujących np. do architektury krzyżackiej lub romańskich budowli obronnych.

Zmianę starego, niewielkiego budynku33 na okazały obiekt, odpowiadający stylistycznie nowej zabudowie, znowu można uznać za symbol zmiany statusu Ustki z osady na modny kurort. Inspiracje willową architekturą czytelne są w rozczłonkowanej, acz sporych rozmiarów bryle, której malowniczości nadawało położenie na wysokim nasypie, wobec czego elewacja frontowa, północna ma jedną, a południowa trzy kondygnacje, łącznie z wysokim cokołem. Niewielkie wykusze zawieszone na elewacji zachodniej i południowej, zakończone cebulastymi daszkami i kwiatonem, kolista weranda w północno wschodnim narożniku, przenikające się połacie wysokich dachów z wystawami powiekami, to elementy występujące w licznych usteckich willach tego czasu.

Na peronie zachowała się drewniana wiata z półkolistymi otworami w szczytach, wsparta na profilowanych filarach, z okapem dekorowanym wycinanym ornamentem. W przewodniku turystycznym z końca lat 20. XX wieku podano czas przejazdów koleją z Ustki, np. do Berlina 7, Drezna 10 i ½, Wrocławia 11, Monachium 16 godzin34.

33 Wygląd dawnego dworca znany jest z unikatowej pocztówki – składanki z czasu przed przebudową latarni. Fotografie obiektów rozmieszczone są płaszczyznach z zawiniętymi dekoracyjnie brzegami. Dolna, podpisana Bahnhof przedstawia prostą, pięcioosiową fasadę piętrowego budynku nakrytego niskim dwuspadowym dachem. Jedyną dekoracją elewacji są gzyms oddzielający kondygnacje i gzyms koronujący.
34 Neues Verkehrsbuch für Stolp i. Pom. mit Bad Stolpmünde. Oskar Eulitz Verlag, Stolp [1930], s. 73.

W przyszłości, w latach 30. XX wieku, tereny po obu stronach drogi Darłowskiej (Rügenwalder Chaussee) będą już należały do miejscowych przedsiębiorców: do równie aktywnego jak Draheim budowniczego Wilhelma Jennssena, który już wcześniej postawił tu swój dom mieszkalny, czy do Johanessa i Karla Krause’ów35.

Ulica, przy której zbudowano monumentalny gmach szkoły, została na cześć jej twórcy nazwana Engelbrechtstrasse (ob. Kardynała Wyszyńskiego) i prowadziła w kierunku północno-wschodnim, w stronę gazowni36. Między kościołem a gazownią odchodzą od drogi trzy równoległe ulice, prowadzące wprost do plaży. Obecna ul. Sprzymierzeńców nazwę Kirchstrasse wzięła od świątyni, której wschodni kraniec wyznaczał początek drogi nad morze. Kolejna, ob. ul. Słowiańska, nosiła nazwę Bergstrasse; z jej zabudowy z 1. ćwierci XX wieku warto wymienić np. ceglany parterowy dom (nr 11) z drewnianą werandą, czy parę bliźniaczych piętrowych kamienic z trójkątnymi szczytami (nr 31 i 33). Dwie ulice: od południa ul. Piłsudskiego i Żeromskiego, rozpoczynająca się za skrzyżowaniem z ul. Kilińskiego (Friedrichstr.) tworzyły wcześniej jedną Villenstrasse, nazwaną tak od rodzaju zabudowy powstającej głównie pod koniec 1. i na początku 2. dekady XX wieku. Na wschód od nich wytyczono kolejne równoległe trakty: ob. Pl. Wolności oraz ul. Jana z Kolna, tworzące niegdyś jedną (Wilhelmstr.), dalej ul. Kopernika (Breitestr., poźn. Dreheimstr.); najdalej na wschód położona ob. ul. Leśna długo pozostawała niezabudowaną drogą bez nazwy (Projektiertestr.). W 2 połowie lat 30. powstał tu ośrodek dla młodzieży Jugendherberge, o którym będzie jeszcze mowa.

W odróżnieniu od położonych bliżej historycznej osady, te trzy wschodnie ulice nie doprowadzały bezpośrednio do plaży; od północy poprzecznie zamykała je ob. ul. Chopina (Parkstrasse), wyznaczająca południową granicę parku, założonego na przedłużeniu Promenady i ob. ul Beniowskiego (Promenade i Kurpromenade). Na południe od nich równolegle do parku przebiegały: ul. Mickiewicza – (Schmiedestr.) – którą później rozdzielono i część na wschód od ul. Żeromskiego nazwano Bismarckstrasse- oraz Kilińskiego i Kościuszki, dawniej tworzące jedną Friedrichstrasse. Dodajmy, iż wspomniana ul. Kopernika, nazwana niegdyś Szeroką (Breitestr.), otrzymała później nazwę Draheimstrasse, upamiętniającą budowniczego kościoła.

W nowej dzielnicy, ogólnie rzecz biorąc, powstawały budowle dwojakiego rodzaju: jedno- lub dwurodzinne wille oraz wielorodzinne kamienice, estetyką nawiązujące do budownictwa willowego. Różnice między jednym a drugim typem bywają tu nieostre; wspólną cechą są zwykle malowniczo asymetryczne, rozczłonkowane bryły, a w wielu także szerokie okapy dachów, wsparte na wysuniętych kroksztynach. Niestety, nie we wszystkich zachowały się drewniane dekoracyjne elementy konstrukcji podokapowych; ich wygląd znany jest z fotografii, zwłaszcza kartek pocztowych.

35 Por. m.in.: AMS 3232, AMS 2316 i 2317.
36 Instalację gazową Ustka otrzymała w 1904 roku, elektryczną w 1911, od 1928 przeprowadzano kanalizację; K.-H. Pagel, op. cit., s. 951.

Wilhelm Jenssen, wspomniany wyżej twórca niezrealizowanego planu gmachu szkoły projektował także prywatne wille. Przykładem tej jego działalności mogą być dwa sąsiednie budynki w północnej pierzei ob. ul. Mickiewicza nr 13 i 15 (d. Bismackstr. 4 i 5) Pierwsza, należąca do Maragarete Bergansky z Koszalina, według projektu z marca 1911 roku jest budowlą bez dekoracji, z płytkim wielobocznym ryzalitem od wschodu i asymetrycznie usytuowaną werandą w szczytowej elewacji od ulicy37. Malowniczości miały jej dodawać balustrady i okiennice, a przede wszystkim wysokie naczółkowe dachy. Druga willa była własnością mistrza murarskiego Wilhelma Glaubkego38 i została zaprojektowana w 1912 roku, na działce narożnej, więc zastosowano podobne elementy w nieco innej konfiguracji: ryzalit z balkonem od ul. Kopernika, wieloboczny w węższej elewacji od. ul. Mickiewicza, werandę od zachodu. Obecnie obiekt pełni funkcję pensjonatu, nieco przekształcony zachował jednak pierwotną dyspozycję.

37 Verkauf der Bebauungsparzelle nr 23 von den Bebauungsblöcken in Stolpmünde, Fräulein Margarete Bergansky in Köslin. AMS 3252, s. 27.
38 Verkauf der Bauparzelle nr 24 von den Bebauungsblöcken in Stolpmünde an den Maurerpolier Wilhelm Glaubke. AMS 3255.

W tym rejonie warto też wskazać malowniczą budowlę przy ul. Mickiewicza nr 10, u zbiegu z ul. Jana z Kolna. Działka w początku XX wieku należała do znanego już Franza Draheima, więc można przypuszczać, że willa została zaprojektowana przez właściciela. Z narożną wieżyczką o wielobocznej górnej kondygnacji i wysokim spiczastym dachu, z prostokątnymi ryzalitami i balkonami prezentuje geometrię konstrukcji i elegancką prostotę detalu. Charakterystyczną ozdobą bryły są wysokie naczółkowe dachuy z okapami wspartymi na drewnianym szkielecie kroksztynów i łuków. Do jej sylwety ogólnie nawiązują dwa, wspominane niżej budynki przy ul. Żeromskiego (nr 7 i 4), każdy na inny sposób uproszczony w stosunku do omówionego: jeden ze zwyczajnym dachem, drugi z dekoracyjnym zwieńczeniem, ale pozbawiony detalu.

W ożywionym ruchu budowlanym korzystano oczywiście nie tylko z projektów miejscowych mistrzów; odpowiednio do prestiżu i ambicji zleceniodawcy, jego statusu, środków, celu jaki miała spełniać siedziba. Oprócz budowniczych z Ustki tworzyli je architekci ze Słupska na zlecenie innych inwestorów i własnych – pamiętajmy, że miasto miało wciąż duży udział w gruntach Ustki – jak i architekci z większych ośrodków, np. Szczecina czy Berlina. Przykładem pierwszego typu może być willa przy ul. Mickiewicza nr 11 (Schmiedestr.) zbudowana dla Eugena von Zitzewitza, właściciela Ciecholubia39; od tej miejscowości otrzymała nazwę. Obecnie użytkowana jako pensjonat dawna willa Techlip, jest przykładem uproszczenia w stosunku do projektu. W 1908 roku opracował go znany słupski architekt Wilhelm Ruth40, który tutaj zrezygnował z ornamentyki, bo efekt dekoracyjny miał wynikać z artykulacji bryły i gry płaszczyzn wysokich, naczółkowych dachów. Symetryczna fasada z wielkim trójkątnym szczytem na osi została wzbogacona dostawioną od wschodu werandą, sąsiadującą z niskim owalnym ryzalitem i od zachodu podobnym. ale ustawionym ukośnie w narożu i zakończonym dowcipnie dwoma cebulastymi daszkami. Przekształcona weranda, zamknięta jak występ muru, balkony z prostą balustradą, zwykły daszek ryzalitu etc., zmieniły akcenty wyróżniające w typowe.

Nietypowe, choć nieprzewidziane w projekcie – oprócz boniowanych narożników – jest natomiast trójdzielne, sferyczne przekrycie północnego przedsionka, wysuniętego przed lico zachodniej elewacji. Efektem podziału daszka jest uniesiona łukowo frontowa ściana przedsionka, w której zachowały się drewniane drzwi z owalnymi przeszkleniami i nadświetlem. Pozostała także z pierwotnego wyposażenia drewniana klatka schodowa z dekoracyjnymi, wiszącymi wspornikami.

39 Por. Verkauf der Parzellen nr 9 u. 1o sowie Nr 21 und 22 von den Bebauungsblocken in Stoplmünde an den Rechtsanwalt Erich Meyer in Berlin sowie an den Rentier Eugen von Zitzewitz in Stolp. AMS 3250, s. 82 nn.
40 Dziełami Rutha w Słupsku były m.in. jego własna kamienica przy ul. Anny Łajming 3, jeden z piękniejszych obiektów pocz. XX w. Por. m.in.: E. Kal, Między uniwersalizmem a prowincjonalizmem. Secesja w architekturze Słupska, [w] Wielkie Pomorze. Kultura i sztuka, red. A. Kuik-Kalinowsjkka, D. Kalinowski. Gdańsk – Słupsk 2013, s. 209 nn.

Elementy konstrukcyjno-dekoracyjne przewidziane w projekcie Rutha, można wszak odnaleźć w sąsiedniej willi przy ul. Mickiewicza nr 9, obecnie użytkowanej jako Dom Pracy Twórczej Zaiks. Z asymetryczną fasadą zwieńczoną falującym szczytem, z ukośnym zachodnim ryzalitem zwieńczonym cebulastym daszkiem i miękkimi wykrojami wgłębnych balkonów, jest w architekturze Ustki bodaj najbliższa estetyce secesji. We wschodnią elewację wtopiona jest wieżyczka, z wyższą kondygnacją ośmioboczną, o konstrukcji szkieletowej, zakończoną kopułką z iglicą. Secesyjne drzwi w przyziemiu wieży prowadzą do klatki z drewnianymi schodami o łukowych podkrojach podestów i wiszących wspornikach w kształcie szyszek.

Przy okazji zabudowy tego rejonu warto jeszcze wspomnieć potężną kamienicę na Pl. Wolności nr 6 (Friedrichstr.), przy skrzyżowaniu z ul. Jana z Kolna. Dwukondygnacjowa na wysokim cokole, z symetryczną fasadą od południa, z wgłębnymi balkonami o murowanych, zaokrąglonych balustradach i nakryta mansardowym dachem, zwraca uwagę ciężkawą elegancją i dopracowaniem nietypowych detali. Należą do nich graficzne, płaskie opaski okienne z motywem wysuniętych, prostokątnych klińców, portal z płynnym naczółkiem obejmującym owalne nadświetle, także podkreślonym klińcami czy umieszczona nad nim wygięta płycina. Elewację północną ożywiają symetryczne, prostokątne, przeszklone balkony w obu kondygnacjach.

We wnętrzu sieni zachowała się drewniana klatka schodowa i częściowo barwne przeszklenia okien, a w przedsionku malowidło stropowe (jedno z dwóch), o geometrycznych podziałach z roślinną arabeską oraz motywami kwiatów i ptaków. Prostokątne kwatery narożne stropu wypełniają sceny alegoryczne z postaciami – nagich chłopców i eleganckiej damy w kapeluszu – oraz powiązanych z nimi zwierząt.

Skoro mowa o kamienicach, dodajmy jeszcze interesujący budynek przy ul. Kilińskiego nr 8, zwrócony do ulicy asymetryczną fasadą, z trójkondygnacjową partią szczytową, połączoną z dwukondygnacjową częścią wschodnią. Niezbyt bogaty, ale Nietypowy jest lekko przełamany łuk szczytu, a także detale, jak kanciaste woluty u nasady łuku, wsparte na miękko modelowanych konsolach, opaski okienne z uszakami. Zadbano też o dekorację szczytów bocznych elewacji.

Realizacją projektu zamówionego przez prominentnego właściciela u architekta z metropolii jest willa przy ul. Kopernika nr 5 (Draheimstr.), na działce przy skrzyżowaniu z ul. Mickiewicza (Bismarckstr.), ciągnącej się aż do Leśnej. Znowu termin „willa” ma tu znaczenie umowne gdyż budowla reprezentuje raczej typ podmiejskiego pałacyku, położonego „między dziedzińcem a ogrodem” (franc.: entre cour et jardin). W momencie kiedy powstawała, w latach 1914-19, jej otoczenie było jeszcze pustawe, więc wielokrotnie stanowiła punkt odniesienia w planach kolejnych obiektów; działki po przeciwnej stronie ul.

Kopernika należały do słupskiego Stowarzyszenia Kobiet (Frauenverein) prowadzącego Dom Dziecka41. W latach 30. na południe od willi Wühlischa nabywali działki m.in. mistrz budowlany Ernst Willer, Corinth, sekretarz urzędu celnego Emil Neitzel i in.

Projekt budowli przy ul. Kopernika nr 5 wykonał w lutym 1914 roku berliński architekt Hans Hermann, należący do spółki wówczas jeszcze mało znanego Carla Christopha Lőrchera42, który – co interesujące – sygnował rysunki usytuowania budynków w otoczeniu43. Inwestorem założenia był właściciel ziemski Georg Wühlisch (posiadacz Niestkowa), po którego śmierci – jak stwierdzono w dokumentach – willa ulegała niszczeniu; w 1923 górne piętro tymczasowo zajął urząd portowy a w roku 1930 wystąpiono o przejęcie dolnej kondygnacji44. W okresie powojennym w obiekcie urządzono Państwowy Dom Dziecka45, obecnie służy jako dom wczasowy Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Główny budynek założono na rzucie prostokąta z dłuższym bokiem na osi północ południe, z pomieszczeniami w symetrycznym układzie trzytraktowym, poprzecznie do osi podłużnej. Od południa do zachodniego narożnika przylegają budynki gospodarcze, założone na rzucie litery L, wysunięte przed lico założenia skrzydłem zachodnim, z podcieniem otwartym dwiema szerokimi arkadami. Na osi głównego budynku od zachodu fasadę poprzedza kolumnowy portyk, od wschodu dyscyplinę prostokątnego planu rozluźniał owalny taras ujęty po bokach symetrycznymi werandami. Dodajmy, iż projekt Hermanna przewidywał portal ujęty tylko parą kolumn z belkowaniem46. Dwukondygnacjową bryłę budynku, wzniesionego na wysokim cokole, cechuje symetria, równowaga, dominacja linii poziomych. Trójosiowy portyk zachodni, poprzedzony schodami z murowaną balustradą, zakończony jest prostym belkowaniem wspartym na doryckich kolumnach i zwieńczony balkonem. Wspomniane parterowe oficyny, otwarte arkadami na północ, przełamują symetrię i zwartość bryły, ożywionej jeszcze wysokimi dachami z lukarnami (czterospadowym głównym, trój- i dwuspadowym w oficynach). Oszczędne i nobliwe zarazem są także podziały i dekoracje elewacji, tj. prostokątne okna, proste płyciny w fasadzie, okapnikowy gzyms koronujący i takież odcinki w lukarnach; urozmaiceniem w tej kompozycji linii prostych są miękkie, ciężkie woluty balustrady schodów i spłaszczone łuki portalu głównego, zachodnich wrót oficyny oraz arkad jej bocznego skrzydła.

Od wschodu elewację ogrodową ożywiają trzy płaskorzeźbione tonda, umieszczone nad wielkim wejściem (porte-fênetrem) tarasu, przedstawiające sceny mitologiczne i alegoryczne. Od południa zapewne wyobrażenie nagiej Demeter z gałązką palmową, bogini urodzaju i płodności, podtrzymującej postać nagiego chłopca z naręczem liści i owoców. W środkowym kole widnieje dynamiczna postać nagiego młodzieńca, mieczem walczącego z wężami, być może Herkulesa ścinającego odrastające głowy Hydry. Ostatnie, północne tondo przedstawia młodą kobietę en face, w długiej chuście i z orłem, prawą ręką dzierżącą miecz opleciony wawrzynem, trzymany przez chłopca z drugiej strony; koniec roślinnego splotu widnieje w lewej ręce kobiety. Jest to zapewne personifikacja Rzeszy Niemieckiej; wraz z datą powstania obiektu, pokrywającą się z latami I wojny, dodaje też znaczeń pozostałym wyobrażeniom. Demeter z gałązką palmową może symbolizować dodatkowo pokój i gwarantowane przezeń wartości: miłość, dostatek etc.; Herkules w tym kontekście byłby uosobieniem wojny, którą przypomina znajdująca się pod postacią data, odnosząca się zarazem do powstania budowli: „1914 – 19”.

Wnętrza według koncepcji Hermanna zaplanowano symetrycznie; przedsionek prowadzi do centralnego, obszernego hallu (Diele)47, a właściwie salonu skomunikowanego z bocznymi pokojami od północy, jadalnią od południa i tarasem od wschodu, połączonym z werandą (od pd). Poprzez pokój kredensowy jadalnia od południa łączyła się z kuchnią w budynku oficyny, w którym zaplanowano też garaż i inne miejsca gospodarczo-służbowe. Na piętrze ulokowano pokoje prywatne i dwie łazienki, w piwnicach przewidziano m.in. pralnię i pomieszczenia na wino.

Wystrój i wyposażenie wskazują na integralną koncepcję wnętrz, miękkością linii i bogactwem detali kontrastujących z klasycystycznym charakterem elewacji, ale z kolei – zgodnie z koncepcjami architektonicznymi – nawiązujących do ogrodowego otoczenia, które zapewne miało je kontynuować. Już drzwi portalu głównego wskazują na secesyjną genezę: z łukowym nadświetlem i krzywolinijnym szprosami; inne podziały ma nadświetle drzwi prowadzących hallu. Jego ściany oraz pomieszczeń bocznych wyłożone są drewnianą, płaskorzeźbioną boazerią, połączoną z oprawą drzwi i okien oraz elementami wyposażenia – balustradą schodów, biblioteczką i osłoną grzejników w hallu, a w jadalni lustrami i nadprożem przejścia na werandę etc. Zarówno konstrukcja jak i motywy dekoracyjne okładzin wiążą się z podziałami i detalami stropów; w hallu podzielone są one sztukaterią na płyciny różnego kształtu, ujmujące pojedyncze motywy zwierzęce, np.: koguta, małpy, niedźwiedzia, ale też herbowego orła itp. Jadalnia została nakryta spłaszczoną kolebką, także podzieloną na profilowane kwatery; fasety stropów w obu pomieszczeniach wypełnia fryz z motywami roślinnymi.

Drewniane kręte schody w południowo-zachodnim narożu hallu prowadzą przez łukowe przejścia do korytarza na osi podłużnej, z wejściami do sypialń i łazienek. Tu także pojawiają się secesyjne linie w stolarce łukowych portali, wewnętrznych świetlików, płycin drzwiowych itp. Jak wspomniano, niebagatelne znaczenie w myśl teorii tego czasu miało otoczenie willi, tu położonej na głębokiej działce sięgającej ul. Leśnej (wówczas jeszcze bez nazwy, Projektierte Str.), od południa znacznie obniżonej. Podjazd od frontu i aleję biegnącą od tarasu wschodniego położone są na osi symetrii głównego budynku, którą zamyka replika Dawida Michała Anioła. Nierówności terenu wykorzystano na kamienne schody, tarasy i balustrady tworzące architektoniczne enklawy ogrodu.

41 Nie zachwał się sporych rozmiarów budynek , zwrócony krótszą elewacją do ulicy, poprzedzony kolumnowym portykiem.
42 Por. np. Die Siemensstadt. Ein Lexicon der Siemensstadt in Berlin http://w3.siemens.de/siemens-stadt/loerchr0.htm
43 Bau von Wühlisch/ Stolpmünde [ w:] Vrerkauf vom Baugelände in Stoplmünde an Generalleutnant von Wühlisch. AMS 3256, s. 1 [widok elewacji ogrodowych] 44 AKH nr 84, s. 23; Grundriss vom I. Stock Villa von Wühlisch, tamże s. 25
45 Por. m.in. Wykazy i zmiany – spolszczenia ulic, MRN i ZM Ustka Folio 44, nr 76, s. 44 i In.
46 Bau von Wühlisch/ Stolpmünde [ w:] Vrerkauf vom Baugelände in Stoplmünde an Generalleutnant von Wühlisch. AMS 3256, s. 1 C, K.
47 Zeichnung zum Neubau eine Landhauses auf dem Grundstück Bismarck-Ecke Breitestrasse [w:] Vrerkauf…, AMS 3256, s. 1 Blatt 1-4. Karta obiektu podaje nieco inną dyspozycję wnętrz, być może jako takie wówczas użytkowanych; por.: Rejestr zabytków …, nr A-350, data wpisu 12.12. 1996, oprac. Marek Lęcznarowicz, fot Jacek Szczęsny. WUOZ Del. w Słupsku.

48 Verkauf einer Bauplatzes an der Ecke Forst-WQessel Strasse in Stolpmünde non dem Baumeistre Eugen Jahr. AMS 2977, s. 1.
49 Lageplan des Villenststückes Bohm in Stolpmüde – Villenstrsse 12 a. AKH nr 84, s. 54 (23.06.1931), 70 (24.07.1931), 72

Najlepiej, niemal w całości zachowała się regularna zabudowa d. ulicy Willowej (Willenstr.), powstała, w myśl planu przyjętego dla tego kwartału, w ciągu niespełna dwóch dekad w początku XX wieku. Połączenie typu komunalnego domu wielorodzinnego i podmiejskiej siedziby ilustruje kamienica nr 1, ob. Villa Mila, otwierająca w zachodniej pierzei ciąg ul. Piłsudskiego (d. nr 12). Jak wskazuje data na fasadzie budynku, powstał on w 1911 roku, a z dokumentów dotyczących sąsiedniej posesji wynika, iż należał do właściciela nazwiskiem Frankenstein49. Piętrowy gmach z fasadą od wschodu, rozczłonkowaną centralnym pseudoryzalitem (na rzucie trapezu) i drugim, cylindrycznym, wtopionym w południowo-wschodni narożnik, wyróżnia się także wysokim mansardowym dachem z trójkątnym szczytem. Powściągliwą dekorację stanowią tynkowe opaski otaczające okna i drzwi oraz wąski gzyms oddzielający partię cokołową. W klatce schodowej, usytuowanej w północnej części kamienicy, zachowała się drewniana, masywna balustrada schodów z wiszącymi wspornikami, drzwi zewnętrze oraz wewnętrzne do mieszkań; w górnej kondygnacji wąskie kręte schody prowadzą z emporowego podestu na mansardę przez sklepione przejście.

Podobny typ reprezentuje też kamienica nr 3 w tej samej pierzei, należąca do rodziny von Massow50. Zbudowana jest na planie przenikających się prostokątów, z bryłą jeszcze rozczłonkowaną ryzalitami o różnym przekroju i zwieńczeniu, murowanymi balkonami od północy i południa, trójkątnymi szczytami poprzecznych dachów. Specyfiki nadaje jej dekoracyjny detal: prostokątne płyciny, między kondygnacjami ozdobione stylizowaną rozetą, czy półopaski okien, zakończone rodzajem stylizowanego tryglifu. We wnętrzu sieni zachowała się drewniana klatka schodowa z kratownicowymi tralkami oraz drzwi zewnętrzne i wewnętrzne z przeszkleniami.

50 Op. cit.

Położona między tymi dwiema kamienicami, piętrowa willa nr 2, zbudowana dla rodziny Bohm z Golęcina51, ma w porównaniu z nimi prostą bryłę, wzbogaconą od wschodu niższym, wielokątnym ryzalitem i poprzedzonym schodami gankiem od północy. Prostokątne okna, otoczone tynkowymi opaskami, umieszczone są w okrągłołukowych niszach. Wyróżnikiem budynku jest też wysoki dwuspadowy dach z wystawą od północy i gzyms koronujący główna kondygnację. Na początku lat 30. XX wieku w głębi posesji od zachodu powstał budynek stajni i wozowni52. Obecnie willę zajmuje Przedszkole Miejskie nr 1.

Jeszcze inny charakter ma narożny budynek nr 4, o typowej dla lat 30. prostej bryle, z płytkim ryzalitem od północy i pozbawionymi detalu elewacjami artykułowanymi tylko prostymi oknami. W wyniku założenia bryły na planie przenikających się prostokątów uzyskano jednak pewne urozmaicenia, jak uskoki elewacji, a zwłaszcza poprzeczne, wysokie dachy. We wnętrzu sieni zachowały się kamienne schody z drewnianymi poręczami.

Za skrzyżowaniem z ul. Kilińskiego (d. Friedrichstrasse) na początku pierzei wschodniej ul. Piłsudskiego w zwraca uwagę potężna dwupiętrowa kamienica nr 15 (d. Villenstrasse nr 8). Monumentalnej fasadzie od zachodu szczególnego wyrazu i zarazem lekkości nadał środkowy ryzalit ze ściętymi narożami, przechodzącymi nad drugą kondygnacją w sferyczne wysklepki-żagielki. Dopełnienie stanowi zwieńczenie ryzalitu porzecznym dachem naczółkowym . Od południa bryłę urozmaica ryzalit, a właściwie rodzaj dwukondygnacjowej murowanej werandy z wejściem od zachodu, zakończonej balkonem z kutą balustradą o motywach rozet w kratownicy. Ozdobą elewacji są nietypowe opaski okienne z uszakami i geometrycznymi guzami, a elewacji południowej fazowane wypukło płyciny. Północne wejście ramuje prostokątny profilowany portal zwieńczony trójkątnym naczółkiem. Jak w większości domów na tej ulicy sień wypełnia drewniana klatka schodowa, tym razem z balustradą z toczonych tralek.

W przeciwległej pierzei warto zwrócić uwagę na willę nr 22, o asymetrycznej bryle z płytkim, zaokrąglonym ryzalitem od południa i werandą zakończoną balkonem od wschodu, nakrytej przenikającymi się naczółkowymi dachami. Nad ryzalitem, zwieńczonym osobnym daszkiem, uniesiona połać dachu z naczółkiem tworzy wysoki, trójkątny szczyt. Skromna dekorację stanowi boniowanie ryzalitu, płyciny na bokach werandy o także wyokrąglone narożniki jej okien werandy oraz motywy stylizowanych tryglifów. Zachowały się drzwi wejściowe od północy, wewnętrzne drzwi z owalnymi płycinami oraz drewniana klatka z zabiegowymi schodami i giętymi poręczami. W tym budynku (d. Villestr. nr 16) w latach 30. mieścił się Urząd Budowy Portu (Hafenbuamt) .

Podobnie malowniczą bryłę ma sąsiadująca z poprzednią od północy willa nr 20, w której jakby te same elementy uległy przemieszczeniu: niski ryzalit umieszczono asymetrycznie w elewacji wschodniej, od południa werandę, tu nakrytą pulpitowym dachem. Takie same są też drzwi wejściowe osadzone w północnym pseudoryzalicie o boniowanych odcinkach elewacji.

W willi nr 13 (ob. siedziba przedszkola) symetrię fasady z centralnym pseudoryzalitem, podkreślonym przez trójkątny szczyt, przełamuje trójboczny, niski ryzalit dostawiony w jednej ze środkowych osi.

51 AKH nr 84, s. 43 – 94.
52 Por.: Zeichnung /zum Neubau eines Stallgebäudes auf dem Grundstück Villenstr. Nr 12 a /Herrn Domänepracht Bohm-Gallenzin gehőrig. AKH nr 84, s. 88.

W pierzei zachodniej, dalej na północ, kamienica-willa nr 18 wyróżnia się rozczłonkowaną bryłą, z dwukondygnacjowym wielobocznym ryzalitem w elewacji wschodniej i werandą zakończoną balkonem w północno-wschodnim narożniku. Całość nakrywają przenikające się dachy z naczółkowe z lukarnami od północy. Ozdobą elewacji są prostokątne opaski okienne z wolutowymi uszakami, przypominające ten detal z kamienicy nr 15. Secesyjną stylistykę ma dekoracja drzwi wejściowych oraz wyjątkowa klatka schodowa z łukowo wygiętą poręczą zabiegowych schodów i podestami o masywnych słupach i wiszących wspornikach; zachowały się także przeszklenia drzwi sieni.

O ile w tej kamienicy wpływy secesji są znikome, o tyle budowla nr 11 (d. Villenstr. 6), po przeciwnej stronie ulicy, nosi wyraźnie dowody inspiracji stylistyką Art Nouveau, albo raczej secesyjną interpretacją barokowej ornamentyki. Z późniejszej korespondencji (1930) między kierownictwem Urzędu Budowy Portu, zainteresowanym budynkiem, a zwierzchnictwem w Szczecinie wiadomo, iż powstał on w 1908 roku i należał do prof. dra Plathe53. Bryłę założoną n rzucie litery L rozczłonkowują jeszcze potężne, prostokątne ryzality od północy i południa, obejmujące całą wysokość budynku; w szczycie południowego wysunięcia zastosowano konstrukcję szkieletową (tu tzw. pruski mur, tj. konstrukcję drewnianą wypełnioną cegłą), często stosowaną zarówno w secesji, jak budownictwie willowym. Dekorację stanowi zarówno nietypowe, pasmowe boniowanie oddzielające strefę cokołową od kondygnacji, jak reliefowy ornament elewacji, zresztą dość nikły jak na gabaryty budowli. W północnej elewacji asymetrycznie umieszczono kartusz ujęty od dołu liściastą maską (maszkaronem) połączoną z fantastycznymi rybami, liśćmi akantu, pękami owoców itp. W elewacji wschodniej tynkowe opaski węższych okien ujmują podokienniki z płycinami, które wypełniają kartusze w oprawie ze stylizowanych muszli,liści wolu i chrząstek. W płycinie szerszego okna (od południa) widnieje stylizowana waza z kwiatami, w obramieniu z akantu i chrząstek.

Do wnętrza sieni prowadzą od północy drzwi z przeszkleniami w płycinach o miękkim obrysie, zwieńczonych wydatnym kluczem i owalnym nadświetlem z dekoracyjnymi szprosami i zwijanym ornamentem. Interesującą dekorację mają też drzwi wewnętrzne w

I. kondygnacji, z wielkim motywem przeszklonego owalu, którego segmenty w nadświetlu zostały odwrócone. W przedsionku zwraca uwagą kamienna posadzka z barwną rozetą, drewniane stopnie mają przednóżki (część pionowe) wykończone perełkowaniem.

53 Żaden z tych dokumentów nie podaje imienia właściciela; por. AKH nr 84, s. 18-22

Willa nr 16 w pierzei zachodniej ma prostą bryłę z wydatnym ryzalitem od wschodu. Powściągliwą, klasycyzującą dekorację elewacji stanowią ciosy boniowania w narożach, gzyms międzykondygnacyjny oraz opaski okienne zwieńczone prostymi odcinkami gzymsu. Szeroki okap stosunkowo niskiego, dwuspadowego dachu, wsparty na wydatnych profilowanych kroksztynach, był zapewne uzupełniony giętymi belkami; z dekoracji pozostała drewniana „koronka” podokapowa. Stylistycznym nawiązaniem do elewacji są drzwi wejściowe od północy, z fazowanymi płycinami i przeszkleniem z kutymi misternie kratami, zwieńczone trójkątnym naczółkami. Zabiegowe schody w sieni opatrzone są balaskową balustradą z giętymi poręczami.

Podobną bryłę i artykulację (nawet drzwi) ma willa nr 9 po drugiej stronie ulicy; różni się od poprzedniej wysokim cokołem, przeszkloną drewnianą werandą w zwieńczeniu zachodniego ryzalitu, łukowo zakończonymi oknami oraz znacznie wyższym, dwuspadowym dachem. Od północy elewację urozmaica metalowa, wieloboczna konstrukcja balkonu z balustradą jak w kamienicy nr 15. Wyróżnikiem willi jest zachowana spora część drewnianej dekoracji podokapowej. Nad elewacją wschodnią (tylną) zwraca uwagę konstrukcja z ukośnych belek podtrzymujących kroksztyny i rozpięty między nimi łuk z wiszącym zwornikiem. Nadłucze wypełnia ażurowy ornament z wicią roślinną i sylwetami ptaków.

W tej samej wschodniej pierzei stoi narożna willa nr 7, z elewacją północną od ul. Mickiewicza. Oś środkową fasady (od zachodu) podkreśla niski trójboczny ryzalit zakończony balkonem i trójkątny tympanon. Taki sam fronton podkreśla, podzieloną pilastrami, środkową partię elewacji północnej. Łukowe wejście od południa ujmują przyścienne filary, dźwigające odcinek belkowania z analogicznym naczółkiem. Drzwi mają dekorację klasycyzującą (jak wille nr 16 i 9), zwraca w nich uwagę zachowana klamka, o ozdobnym szyldzie z motywem wolut i cekinów oraz uchwytem zakończonym popiersiem sfinksa.

Wyróżnikiem budowli jest wieżyczka na planie kwadratu, ukośnie wtopiona w północno-wschodnie naroże, zakończona smukłym wysokim dachem namiotowym, miękko rozszerzającym się u dołu. Innym niekonwencjonalnym rozwiązaniem jest taras łączący wieżę i elewację północną, wsparty na przysadzistej kolumnie i poprzedzony krętymi schodkami. Zachowało się także ogrodzenie z giętych kutych prętów i wstęg, wzmocnione ceglanymi słupkami z tynkowanymi blendami.

Narożnik po stronie przeciwnej zajmuje kamienica nr 6 należąca do ul. Mickiewicza. Z dokumentów ikonograficznych wynika, iż powstała przed rokiem 190254. Mieszkał w niej m.in. ostatni niemiecki burmistrz Ustki Erich Conrad; a w 1945 roku o mieszkanie ubiegał się pierwszy polski burmistrz Leon Kotarski. Wkrótce jednak została tu ulokowana komórka Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego55, a zarządca otrzymał mieszkanie na ul Żeromskiego 1.

Potężną sylwetę rozczłonkowują ryzality – na planie prostokąta od północy i zachodu oraz wieloboczny, wtopiony w północno-wschodnie naroże – ponadto trójkątne szczyty i balkony. Z kolei boniowania w narożach, gzymsy międzykondygnacjowe, rząd płycin w geometryczne wzory nad cokołem itp. pełnią funkcję integrującą poszczególne człony. Okna dolnej kondygnacji zamknięte są okrągłołukowo i umieszczone w prostokątnych płycinach zwieńczonych odcinkami gzymsu; wyżej prostokątne, ujęte także fragmentami gzymsu. Północne wejście, z drzwiami o pseudomanierystycznej dekoracji prowadzi do sieni; podesty drewnianych zabiegowych schodów zakończone są wiszącymi wspornikami.

Budynek przy ul. Żeromskiego nr 5, położony za skrzyżowaniem po stronie wschodniej, wyróżnia się ciężką, prostą i symetryczną sylwetą, wzbogaconą od zachodu o dwa skrajne, sześcienne wykusze, wsparte na czworobocznych filarach i zakończone balkonami. Forma budynku zdecydowanie odbiega od dominującej na tej ulicy konwencji architektury willowej. Kontrast czerwonej cegły muru i jasnego tynku detalu, a zwłaszcza opasek bliźniaczych okien, kojarzy się z północnym renesansem, który był jedną z inspiracji neostylów historycznych w 2. poł. XIX wieku. Na tym jednak podobieństwa się kończą; brak ornamentyki, szczytów nie pozwala więc na stylistyczną klasyfikację.

Odcinek zachodniej pierzei ulicy za jej skrzyżowaniem z ul. Mickiewicza otwiera willa nr 12 (d. Willenstrasse 21), zbudowana dla znanego już Fritza Geissa, właściciela firmy spedycyjnej. Stan zachowania oraz spora dokumentacja pozwalają na dokładniejszą analizę kolejnego przykładu architektury w gestii zamożnych inwestorów. Ocalałe projekty – rysunki elewacji i rzuty poziome poszczególnych kondygnacji – nie są, niestety, ani sygnowane, ani datowane56. Jednak dokumentacja ikonograficzna w tym przypadku pozwala na dość ścisłe określenie daty powstania między 1902 a 1905 rokiem57. W końcu 1932 roku G. Martens, kierownik miejscowego Urzędu Budowy Portu w piśmie do swojego zwierzchnika w szczecińskiej dyrekcji wskazywał na korzystne położenie i dyspozycję wnętrz, wyposażenie w urządzenia grzewcze, kanalizacyjne, gazowe itp. oraz należące do posesji pomieszczenia gospodarcze. Te walory miały przekonać adresata do zgody na zakup willi dla celów portowej instytucji58. W 1945 roku mieszkanie otrzymał tutaj kierownik szkoły Stanisław Koskowski59

Na prostą, zwartą bryłę willi, posadowionej na wydatnym cokole, składa się zasadnicza, dwukondygnacjowa część, założona na planie prostokąta wzdłuż osi wschód-zachód, z przyległym od wschodu, integralnie z nią połączonym traktem (wzdłuż całego krótszego boku), mieszczącym od południa werandę i aneks narożny od północy. Budynek nakryty jest dachem dwuspadowym z wystawkami od północy i południa, parterową partię wschodnią wieńczy obszerny balkon-taras z balustradą. Charakterystyczną cechą opracowania elewacji jest graficzne boniowanie, w narożach przechodzące w plastyczną rustykę oraz zróżnicowane wykroje i oprawa otworów drzwiowych i okiennych; pierwotnie zresztą planowano zastosowanie detalu o bardziej różnorodnej historycznej proweniencji; realizacja nadała willi bardziej jednolitego charakteru.

Weranda otwarta jest na wschód dwiema okrągłołukowymi arkadami, wspartymi na czworobocznym filarze, z narożnymi kolumienkami o kostkowych głowicach. Wielkie okno narożnego aneksu także zamknięte jest łukiem okrągłym. Wschodni szczyt artykułują prostokątne skrajne okna oraz dwa środkowe porte-fênetry ze znajdującymi się powyżej biforiami zamkniętymi spłaszczonym łukiem, rozdzielonymi kolumienką Między podokiennikami a linią drzwi balkonowych wypełniają dwie ozdobne płyciny – kartusze w wolutowej oprawie z motywami czteroliści. Ten motyw powtarza się też w dekoracji ciosów na osi szczytu, natomiast po bokach porte-fênetrów zastosowano dekorację z poczwórnych ciosów rustyki. W elewacji północnej planowane ostrołukowe, pseudogotyckie łuki („w ośli grzbiet”) otworów zastąpiono bardziej umiarkowaną wersją: portal na osi budynku ma zwieńczenie w formie łuku koszowego z wysuniętą częścią środkową, zakończonego takim odcinkiem gzymsu, dwudzielne okno salonu zamyka łuk spłaszczony z odcinkiem gzymsu, wąski otwór narożnika – łuk okrągły, zaś trzy uskokowo rozmieszczonym okienkom klatki schodowej nadano formy wąskich prostokątów. Pokój na piętrze otwiera się na północ rodzajem tryforium, którego części oddzielają smukłe kolumienki.

Okna elewacji zachodniej maja formę prostokątów ujętych, jak wszystkie, opaskami z ciosów boniowania; w elewacji południowej spłaszczone łuki dwóch okien parteru zwieńczono odcinkami gzymsu, które łączą się z prostokątnymi płycinami artykułującymi górną partię ściany. Biforyjne, łukowe okna piętra, częściowo wsunięte w naczółkową wystawkę, ujęto profilowaną oprawą z pionowymi wałkami i podokiennikiem z prostokątnymi wspornikami, po bokach ślepymi niszami. Nad prostym odcinkiem gzymsu wieńczącymi biforium piętra mieszczą się jeszcze dwa małe prostokątne okna ujęte niszami. Na werandę prowadzi z ogrodu od południa wąska arkada poprzedzona schodkami; dekoracyjny charakter mają także kute kraty spinające arkady werandy.

Północny korytarz rozdzielał wnętrza parteru: dwa pokoje i sanitariatu od zachodu oraz jadalnię wychodzącą na ogród i salon połączony z narożnym aneksem werandy. Do pokojów i łazienki na piętrze prowadzą dwubiegowe schody; w piwnicy znajdowały się kuchnia i pomieszczenia gospodarcze. Pierwotnie posesję od strony ulic otaczało murowane ogrodzenie z ażurową balustradą, analogiczną jak na balkonie nad wschodnią werandą, ze spiczasto zakończonymi postumentami w narożach.

54 Np. karta pocztowa Stolpmünde a.d. Ostsee. Totalansicht, publ. m.in.: Adam i Eugeniusz Brzóska, Ustka jakiej nie znamy. Tekst M. Barnowski, J. Henke, A. Brzóska. Grawipol, Słupsk 2005, il. 133, s. 159.
55 Przydział lokali mieszkalnych, przemysłowych i handlowych 1945. MRN Folio 33 nr 73, s. 22; Wykaz zajętych mieszkań 1945. MRN Folio 24 nr 70, poz. 200. Budynek miał wówczas nr 4.
56 Lageplan des Grundstückes Villenstrasse Nr 21, AKH nr 84, s. 101; Zeichnung des Grndstückes Villenstrasse 21, tamże s. 102 – 104.
57 Por. karta pocztowa op. cit oraz późniejsza Stolpmünde. Villenstrasse; publ. op. cit., il. 137, s. 165.
58 AKH nr 84, s. 95
59 Wykaz zajętych mieszkań 1945. MRN Folio 24 nr 70, poz. 121.

W pierzei wschodniej tego odcinka, nieco cofnięty od linii ulicy, stoi drewniany dom nr 3, który być może, należałoby wiązać z architekturą norweską i propagowanym przez cesarza Wilhelma II tzw. stylem smoczym60. Został on na przełomie XIX i XX wieku rozpowszechniony m.in. w pomorskich miejscowościach uzdrowiskowych. Gotowe domy drewniane m.in. w stylu norweskim produkowała firma budowlana z Wołogoszczy (Wolgast). Jej oferty pojawily się w Ustce np. w związku z budową Hotelu Parkowego (Parkhotel) przy ul. Chopina. Formy tego stylu stosował m.in. Paul Puchmüller. współpracownik Heinricha Dunkel, projektanta usteckich łazienek. Zagadnienie pojawienia się takiej budowli w Ustce warte jest dalszych badań, bo obiekt stanowi wyjątkową realizację w architekturze miasta, jakby z jednej strony nawiązywał do willowo-uzdrowiskowego charakteru okolicznych willi, z drugiej do drewnianych czy szkieletowych chat dawnej osady.

Zwrócony jest do ulicy dłuższą elewacją z wysuniętą ryzalitowo partią środkową, przekrytą wydłużoną połacią dachu; głównym wejście znajduje się od północy, obok werandy w północno-wschodnim narożniku. Szczególnego charakteru nadają budowli podokapowe konstrukcje szczytów oraz „koronkowe” wykończenia obramień, gzymsów balustrad.

60 Por m.in.: Małgorzata Omilanowska, Cesarz Wilhelm II i jego inicjatywy architektoniczne na wschodnich rubieżach Cesarstwa Niemieckiego, [w:] Sztuka w kręgu władzy, red. E. Pilecka, M. Kluczwajd. Warszawa 2009, s. 251 nn.

Cztery kolejne wille po zachodniej stronie ulicy powstały ok. 1900 roku (przed 1902); wyróżnikiem budynku nr 10 jest weranda dostawiona od wschodu na wysokim cokole, poprzedzona schodami od północy, ze ściankami pokrytymi drewnianą okładziną z wycinanym ornamentem. Proste elewacje, ujęte w narożach boniowaniem, artykułują okna zamknięte łukiem odcinkowym, podkreślonym klińcami boniowania oraz profilowanym gzymsem nad główną kondygnacją. Szeroki okap dachu podtrzymują wysunięte kroksztyny, a w szczytach od wschodu i zachodu nadłucza drewnianych łęków wypełnia ażurowa dekoracja z roślinnej wici, zakończona sterczynami.

Malownicza bryła sąsiedniej willi nr 8, stojącej na wysokim cokole, wyróżnia się graficznym, płytkim boniowaniem w głównej oraz zastosowaniem konstrukcji szkieletowej w górnej, niższej kondygnacji. Podwyższone osie środkowe symetrycznej elewacji północnej podkreśla takiż szczyt, natomiast wschodnia (fasada), zachodnia i południowa, są asymetryczne, z niskimi przybudówkami i wejściami. Wschodnie, poprzedzone rozdzielnymi schodkami, prowadzi do narożnego salonu, oświetlonego szerokimi oknami, zwieńczonymi łukiem odcinkowym; trzy bliźniacze okienka klatki schodowej od południa zamknięte są ostrołukowo. Ozdobą elewacji, oprócz układu drewnianych belek szkieletowej struktury oraz, konstrukcja szczytów wsporników okapu, są kute balustrady balkonów o koszowym kształcie i schodów.

Konstrukcję szkieletową, o dekoracyjnym układzie belek z motywem półkoli, zastosowano także w klatce schodowej, z zabiegowymi schodami i nietypową, wycinaną balustradą.

Po tej stronie nabrzeża, niewątpliwą dominantą i dopełnieniem portowej panoramy jest ceglany masyw magazynu zbożowe go C. E. Geissa, który zresztą oprócz tego miał jeszcze dwa spichlerze na południe od portu zimowego,. Murowany obiekt z czerwonej nietynkowanej cegły stanął ok. 1910 roku wzdłuż nabrzeża, nieopodal siedziby firmy, na północ od wylotu uliczki zwanej Wodną (Wasserstr.), łączącej główną arterię ze wschodnim nabrzeżem. Stanowi właściwie kompleks zintegrowanych dwóch budynków: czterokondygnacjowego spichlerza wysokiego i przyległego doń od północy niższego, trójkondygnacjowego magazynu, wysuniętego na wschód względem lica głównego. Odpowiednio zróżnicowane są dachy: wysoki, dwuspadowy w masywie południowym i niski dwuspadowy w części północnej. Elewacje artykułują płaskie lizeny, między którymi parami rozmieszczone są okna, w zwieńczeniu całość ujmuje konsolkowy gzyms koronujący.

Wnętrza obiektu, przekształcane dla celów hotelowo-gastronomicznych, od 1954 roku mieściły magazyny jednego z najważniejszych przedsiębiorstw powojennej Ustki, wówczas zwanego Spółdzielnią Pracy Rybołówstwa Morskiego „Łosoś”. Spichlerze „Łososia” były architektonicznym znakiem rozpoznawczym portu, ale też symbolicznie związanym z wizerunkiem i gospodarką ośrodka, w którym tuż po wojnie funkcjonowały m.in. trzy wędzarnie oraz fabryka konserw „Światowid”32.

Można powiedzieć, ze przeniesienie w 2000 roku siedziby „Łososia” do Słupska wprawdzie nie zmieniło architektonicznego pejzażu miasta i portu, zamknęło jednak symbolicznie pewien etap funkcjonowania jego wschodniego brzegu, który stopniowo z przemysłowego przekształcał się w obszar turystyczny.

Budynek nr 6 to zbudowana w 1890 roku Villa Erna61; miała pierwotnie od wschodu niską, drewnianą werandę, zamienioną następnie na dwukondygnacjową, z listwami podkreślającymi artykulację i tworzącymi ozdobne układy.

Ostatnia w tej pierzei, willa nr 4 zajmuje naroże działki należącej w końcu XIX wieku do słupskiego przedsiębiorcy Wilhelma Ottowa62, później wymieniana jest jako Villa Fredersdorf 63 W 1945 roku budynek został przejęty przez Związek Zawodowy Kolejarzy64; obecnie jest własnością prywatną. Najbardziej charakterystycznym elementem bryły, podobnie jak w willi nr 7, jest wieżyczka ukośnie wtopiona w północno-wschodni narożnik na planie prostokąta, zwieńczona wysokim, giętko rozszerzającym się ku dołowi dachem o ściętym wierzchołku. Ze wspomnianych źródeł ikonograficznych wynika, iż wydatny, dwukondygnacjowy ryzalit środkowy od wschodu, miał początkowo jedną kondygnację zakończoną balkonem, nad którym wznosił się szczyt naczółkowego dachu, podobnie jak w elewacji północnej ozdobiony drewnianą konstrukcją i dekoracją z wiszącym zwornikiem łuku. Przy drzwiach, umieszczonych w łukowym portalu w północnej ścianie wschodniego ryzalitu, poprzedzonych schodkami z kutą balustradą, zachował się pionowy pas przeszklenia z witrażem.

61 Fritz Carl Reincke „Meteorsteine”. Eine betonbautechnische Studie vom Betonbaumeister, Stolp i. Pom. M. Delmanzosche Buchdruckerei, Stolp i. Pom. [bdw. – ok. 1910], s. 4/5.
62 Por. m.in. Einteilung des őstlich des Hafens von Stolpmünde gelegenen städtischen Grund und Bodens in Bebauungsblöcke. AMS 3238, s. 285.
63 F. C. Reincke, „Meteorsteine” …, [s.18] – wkładka bez nru.
64 Wykaz zajętych mieszkań 1945. MRN Folio 24 nr 70, poz. 482.
65 M.in. po zachodniej stronie Ustki ob. ul. Bohaterów Westerplatte (d. Eldoradoweg); por. np. Westphal, Paul, Kaufmann / Kopke, T. W., Kaufmann – Verkauf einer Fläche von dem Forstgut Stolpmünde. AMS nr 3237; w latach 20. XX wieku właścicielem był Viktor Westphal; także jedna z działek przy ob. ul. Chopina (d. Parkstrasse) należała do handlowca Edmunda Westphala, udziałowca firmy Karla Augusta Westphala.

Ciąg ulicy Żeromskiego zamyka od północy, we wschodniej pierzei, potężny gmach (nr 1) tzw. willi Conrada Westphala, jednego z rodziny słupskich businessmanów, posiadających także działki w Ustce65. Budowlę trudno jednak nazwać willą; gabarytami, a także wystrojem elewacji przypomina raczej miejską bogatą kamienicę, choć najpierw stała samotnie na granicy plaży; od południa jej rozległy ogród ogranicza ob. ul. Chopina (d. Parkstrasse), przez którą sąsiadowała z parcelą felczera Vanselowa. Założona na planie zbliżonym do kwadratu (utworzonym z dwóch przystających prostokątów, spiętych od wschodu owalem rzutu wieży) ma dwie dwukondygnacjowe partie, od zachodu, w fasadzie, wyróżniające się tylko wysokością czteropołaciowych dachów, zakończonych tarasami widokowymi. Obie partie budynku spina, częściowo wtopiona we wschodnią elewację, cylindryczna wieża, przepruta łukowymi oknami, zakończona spiczastym – co ciekawe – nie stożkowym, lecz ostrosłupowym dachem. Wejście do baszty od północy poprzedza rodzaj portyku, otwartego dwoma łukami i zakończonego balkonem. Północną, węższą elewację ożywia niewielki, centralny wykusz w górnej kondygnacji, wsparty na dekoracyjnych konsolach (ornament zwijany z cekinami) i zakończony daszkiem. Od zachodu, w trójosiowej fasadzie, poprzedzone murowaną balustradą schody prowadzą do głównego wejścia na osi budynku.

Efekt dekoracyjny stanowi już sam kontrast ceglanych murów i tynkowych elementów: boniowanego cokołu, naroży, opasek okiennych, trzonu wieży i nadwieszenia, wydatnych gzymsów między kondygnacjami i w zwieńczeniu. Ponadto elewacja południowa i fasada otrzymały bogatszą oprawę okien: profilowane obramienia z uszakami i kartuszami w dolnej kondygnacji a w górnej z trójkątnymi naczółkami; także zróżnicowane są podokienniki wsparte na wolutowych konsolach, na parterze podkreślone środkowymi tarczkami. Charakterystycznym akcentem dachu są eleganckie miedziane lukarny oraz balustrady tarasów widokowych wieńczących na różnych wysokościach obie części budynku, czy oryginalny kwiaton wieńczący szczyt.

We wschodniej części parceli zbudowano stajnię z jedną kondygnacją i niskim, mezzaninowym piętrem. Wystrój elewacji koresponduje z budynkiem mieszkalnym, choć jest nieco skromniejszy. Za to w krótszej elewacji północnej o przeznaczeniu budynku mówią pełnoplastyczne rzeźby w formie końskich łbów, umieszczone w owalnych medalionach między oknami mezzanina. W elewacji zachodniej, nad łukiem dawnych wrót w bocznej osi, umieszczono datę „1886”. Taka widnieje bowiem na belce stropowej w głównym budynku, także sygnowanej nazwiskiem budowniczego dachu: Otto Raabe66; można ją zatem uznać za czas ukończenia budowy.

Główny ciąg komunikacyjny stanowi kręta klatka schodowa w wieży, do której prowadzi środkowy korytarz, poprzedzony od zachodu przedsionkiem. Ceglane, nietynkowane ściany baszty kontrastują z betonowymi stopniami; zachowała się także gięta, drewniana poręcz. Spośród innych wnętrz warto wymienić np. pokój wI. kondygnacji, z balkonem od wschodu wieńczącym wspomniany portyk, czy pomieszczenie w szczycie wieży, z drewnianą konstrukcją ścian i stropów. Sufity w pokojach, zakończone wyokrąglonymi fasetami, ozdobiono częściowo zrekonstruowaną, delikatną sztukaterią.

Tuż po wojnie w 1945 roku obiekt zajęła Izba Przemysłowo Handlowa, ale także mieszkania, m.in. członka Zarządu Miejskiego, wiceburmistrza Leona Kotarskiego, któremu odmówiono willi przy ul. Mickiewicza 4 (ob. nr 6) ale przyznano niegorsze chyba lokum w dawnym „apartamentowcu” Westphala67. Później budynek był użytkowany przez Fundusz Wczasów Pracowniczych, a wnętrza uległy znacznym przekształceniom. Po zmianie właściciela w 1994 roku, ze starannością przywrócono mu dawną dyspozycję i wystrój, w miarę możliwości, wynikających ze zmienionej funkcji byłej siedziby przedsiębiorcy. Obecnie Willa Red jest jednym z luksusowych usteckich hoteli; także wnętrze stajni, o zachowanej drewnianej konstrukcji, zaadaptowano dla celów hotelowych. Dawną świetność przywrócono też otoczeniu willi, wraz z drzewostanem i zachowanym ogrodzeniem posesji.

66 Informacja ustna, przekazana przez właściciela obiektu, w maju 2014 roku.
67 Wykaz zajętych mieszkań 1945. MRN i ZM folio 24, nr 70, poz. 190, 194, 210, 535.

Zabudowa willami ulicy prowadzącej do morza nabrała dynamiki po przekształceniu dawnych łazienek w zakład leczniczy, którego powstanie zbiega się z niemal z wybudowaniem szkoły na południowym krańcu dawnej osady. Ta zbieżność nie wydaje się przypadkowa. Można powiedzieć że proces ożywiania tej, wówczas peryferyjnej części, wobec portowego i osadniczego, a także religijnego centrum wsi, rozpoczęło wybudowanie kościoła o rozmiarach znacznie przekraczających potrzeby niewielkiej miejscowości. Jego forma, styl i usytuowanie świadczyły o miastotwórczych ambicjach dawnej osady, których realizację nieco wcześniej zainicjowało przeprowadzenie linii kolejowej i budowa dworca n południowo-zachodniej rubieży.

Kompleks Zakładu Przyrodoleczniczego, czyli dawnych cieplic (Warmhalle), podkreślił w urbanistyce Ustki znaczenie północnego krańca, zamknął kolejny odcinek wytyczony od południa budową kościoła, przebiegający na północ przez historyczną zabudowę owalnicową odcinka ul. Głównej (Hauptstrasse) i ul. Środkowej (Mittelstrasse, ob. Kosynierów), „wyprostowanego” przez równy przebieg ul. Szkolnej (Schulstrasse), ob. Beniowskiego, u wylotu której, prostopadle do istniejącej już promenady, stanął właśnie zakład. Do początku XX wieku naprzeciw, u wylotu ob. ul Zaruskiego (d. Mühlenstrasse), stał holenderski wiatrak; od niego wzięła nazwę uliczka, przy której wzdłuż południowej pierzei stały murowane spichlerze. Warto sobie wyobrazić panoramę tej części miejscowości, ze spiczastą wieżą stacji pilotów od wschodu, masywem willi Westphala od zachodu i kopułką wiatraka na monumentalnym, murowanym korpusie. Później ten akcent w urbanistycznym pejzażu zastąpiła wieża zakładu leczniczego. Budowa Zakładu Leczniczego w latach 1911-12 zapewne nie bez powodu zbiegła się w czasie z powstaniem szkoły i tak jak w jej przypadku, już wybór twórcy projektu wskazuje na wysokie aspiracje władzy i chęć dorównania ważnym ośrodkom uzdrowiskowym. Stworzenie koncepcji nowych łazienek, na miejscu dawnych parowych, powierzono bowiem Friedrichowi Dunkelowi, architektowi z Sopotu, współautorowi (wraz z Paulem Puchmüllerem) tamtejszego zakładu kąpielowego68.

Zespół składa się z przyległych do siebie budynków ustawionych wzdłuż osi północ-południe; tworzą razem nieregularne trójskrzydłowe założenie, w centralnej części od zachodu urozmaicone ryzalitem na rzucie wieloboku; podobny w obrysie, ale dwukondygnacjowy segment zamyka od zachodu nowsze, północne skrzydło. Od wschodu do części centralnej dostawiona jest charakterystyczna wieża na planie kwadratu, ujęta od północy i wschodu niskimi przybudówkami. Przypomnijmy, iż wieża ciśnień stanowiła istotny funkcjonalny element domów zdrojowych, np. we wcześniejszej współ-realizacji Dunkela w Sopocie (1903) wieża pełniła zarazem funkcję latarni morskiej zwieńczonej tarasem widokowym. W Ustce taka podwójna rola była zbędna, ponieważ latarnia funkcjonowała tu już od ok. 20 lat.

Pierwotnie północna część środkowego skrzydła otwarta była na wschód arkadowym podcieniem o dwóch szerokich łukach, obecnie niemal zasłoniętych przybudówkami. Podłużne elewacje artykułowane są oknami w prostokątnych płycinach, wnętrze środkowego ryzalitu oświetlają wysokie okna przeprute zarówno w szerszych, jak i w wąskich bokach. Otwory górnej kondygnacji wieży wieńczą niskie odcinki połaci dachowych, wsparte na rzędach wolutowych konsolek. O estetyce bryły decydują też przekrycia, stosunkowo wysokie z małymi wystawkami w parterowych partiach (w południowej trójspadowe) oraz oryginalny dach środkowego ryzalitu: wielopołaciowy, wygięty ku dołowi i zakończony cebulastym hełmem z wieloboczną latarnią nakrytą baniastym daszkiem. Wysoki, czterospadowy dach wieży wyróżnia wysoki komin wyrastający ze środka kalenicy. Oszczędność wystroju elewacji rekompensuje ozdobny portal, umieszczony od zachodu w narożniku między ryzalitem a północną partią skrzydła. Jest to rodzaj portyku utworzonego z dwóch krępych kolumn ustawionych wprost na podłożu i zakończonych płaskimi, kostkowymi głowicami, które dźwigają prosty fryz z ornamentem ze stylizowanych fal. Nad nim, w zwieńczeniu, widnieje kartusz z żaglowcem, ujęty bogatą, symetryczną oprawą z maszkaronem u dołu, motywem postumentów, wolut i chrząstek połączonych z fantazyjnymi morskimi stworami.

Wejście w portalu prowadzi do niewielkiego przedsionka z fasetowym sufitem oraz do hallu głównego skrzydła. Pierwotnie był on sklepiony kolebką o spłaszczonym łuku, wzmocnioną psami gurtów; obecnie zachował się podział na przęsła, ale sklepienie zastąpił płaski strop; przestrzeń zachodniego ryzalitu wypełnia wielka sala gościnna. Można przypuszczać, iż wzorem innych obiektów tego typu sale kąpielowe wyposażone były w obudowane ceramiką wanny. Międzywojenny przewodnik, obok zimnych kąpieli morskich na plażach dla kobiet i mężczyzn, polecał usługi Domu Zdrojowego: kąpiele gorące, solankowe, błotne i in. wraz z cennikiem za poszczególne za zabiegi lecznicze. Wśród polecanych miejsc i atrakcji dla kuracjuszy, jak promenada z letnimi koncertami, wieczory taneczne, żeglarstwo, wędkowanie i in., wymieniał „piękną czytelnię w Domu Zdrojowym”69.

66 Informacja ustna, przekazana przez właściciela obiektu, w maju 2014 roku.
67 Wykaz zajętych mieszkań 1945. MRN i ZM folio 24, nr 70, poz. 190, 194, 210, 535.

69 Neues Verkehrsbuch für Stolp i. Pom. mit Bad Stolpmünde. Oskar Eulitz Verlag, Stolp [1930], s. 73.

USTKA. Budynek zdrojowy przy promenadzie. Przed 1945 r. SLU

Jak powiedzieliśmy, w chwili powstawania Zakładu Leczniczego teren północno- wschodniej części Ustki nie był zbyt gęsto zasiedlony, ale nie opustoszały. Na przedłużeniu promenady wytyczonej w latach 70. XIX wieku, w kierunku wschodnim powstawał park, od południa ograniczony ob. ul Chopina (Parkstr.); stopniowo powstawały tu letniskowe domy, hotele i restauracje.

Według planów z lat 90. XIX wieku działki między ob. ul. Żeromskiego i Kopernika należały do trzech właścicieli; zachodnia narożna, wspomniana przy okazji zabudowy ul. Żeromskiego, należała do felczera Vanselowa, środkowa do Maxa Knockego, właścicielem ostatniej był Wilhem Zander70. Na odrysie planu 1899, wykonanym w 1904 roku71 boczne parcele nie są zabudowane, ale w środkowej należącej do Knockego rysuje się podłużna budowla znanego z widokówki litograficznej hotelu Zum Stolper Wappen ; ok.1910 zmienił się właściciel parceli, a wkrótce podjęto budowę nowej restauracji i hotelu o drewnianej konstrukcji; w realizację przedsięwzięcia zaangażowany był słupski architekt Eduard Koch72. W 1912 roku hotel był już gotowy, a druki reklamowe polecały słupski hotel Bahnhof (dzierżawcy) Andreasa Schmidta, równocześnie w Ustce prowadzącego Parkhotel; ostatnim jego właścicielem był Georg Bahr73. Drewniany pawilon przetrwał do początku XXI wieku; po pożarze obiektu jego śladem pozostały stopnie prowadzące niegdyś do bocznego wejścia niskiego skrzydła, połączonego od zachodu z trójkondygnacjową partią zwieńczoną dachem z niskim, dekoracyjnym szczytem.

70 Einteilung der östlich der Hafen von Stolpmünde gelegenen städtischen Grund und Bodes in Bebauungs-Blöcke. AMS 3238, s. 1.
71 Abzeichnung der Karte von dem Stadt Stolp gehörigen Bebauungsgebäude in Stolpmünde, 24 Juli 1899 / 18 April 1904. AMS 3238, s. 285.
72 Blockhausbau in Stolpmünde. AMS 3216, s. 84 nn.
73 Por. m.in.: Ostseebad Stolpmünde….. red. Günter Schmidt. Lübeck 1973, s. 56.

Na narożnej działce Vanselowa (d. Parkstr. 5), w głębi parceli i niemal naprzeciw budowli Westphala, na wysokim cokole wznosi się willa, którą wyróżnia wydatny dwukondygnacjowy ryzalit od północny przeszklony wielkimi, trójdzielnymi oknami, do którego przylega od zachodu taras poprzedzony schodami od strony ogrodu. Od wschodu płytkie wysunięcie budynku mieści przedsionek otwarty łukową arkadą na północ, od południa do bryły przylega murowana weranda na planie prostokąta, z oknami jak w ryzalicie. Podziały elewacji gzymsami a w ryzalicie płaskimi pilastrami i belkowaniem, profilowane opaski wysokich okien zamkniętych odcinkiem łuku, boniowanie w narożach etc. nadają budowli klasycystycznej równowagi i dostojności. Dopełnieniem powściągliwej, strukturalnej dekoracji są ukośne szprosy bocznych kwater okiennych w ryzalicie i werandzie oraz ozdobna konstrukcja podtrzymująca okap dachu; te elementy nadają budowli willowego charakteru, o którym decyduje też jej położenie na wzniesieniu terenu oraz otoczenie ogrodu.

Zachowały się też kute balustrady tarasu, metalowa brosza spinająca arkadę północnego wejścia oraz drzwi zewnętrzne, a we wnętrzu drewniane zabiegowe schody z tralkowymi poręczami.

Do działki Knockego w północno-wschodniej części kwartału przylegała niewielka parcela już w końcu XIX wieku należąca do wspomnianego Wilhelma Zandera. Postać rządowego architekta pojawia się w źródłach w związku z budową głowicy mola wschodniego oraz – wespół z kupcem Georgiem Krause’m – z Towarzystwem Upiększania Miejscowości74, o którym będzie jeszcze mowa. Nazwisko tego właściciela działki powtarza się jeszcze w 1907, jednak już w roku 1909 na planach zabudowy ulicy i okolic Parku Wilhelma (Wilhelmspark) parcela ta podpisana jest nazwiskiem Edmunda Westphala75. Kwestia własności jest o tyle istotna, iż willa wraz z budynkiem gospodarczym przy ob. ul Chopina nr 8 i 8a (d. Parkstr. nr 3) jest jednym z najciekawszych, najstarszych i najlepiej zachowanych wraz z wystrojem i wyposażeniem obiektów w Ustce. Zwłaszcza wystrój wnętrz, wyraźnie wskazujący na secesyjny rodowód, pozwala przypuszczać, ze jego zleceniodawca był rozeznany w sprawach artystycznych i modnych ówczesnych trendach w projektowaniu. Nic zatem dziwnego, iż zaraz po wojnie działał jako Dom Plastyków a jego remont w 1948 roku był jednym z priorytetów w budżecie miasta76. Funkcja pozostała niezmieniona, obiekt jest nadal Domem Pracy Twórczej Związku Polskich Artystów Plastyków z siedzibą w Warszawie.

Parterowy budynek z drugą kondygnacją w poddaszu, zbudowany na narożnej działce, frontem zwrócony do ul Chopina, ma dość skomplikowany rzut złożony z prostokątów, uskokowo wysuniętych na północ krótszymi bokami. W trakcie zachodnim część południowa wysunięta jest poprzecznie na wschód wielobocznym ryzalitem, a w północnej, także wysuniętej, mieści się niższa, drewniana weranda. W pogrążonym w stosunku do lica fasady, północno-wschodnim narożniku mieści się główny portal, a w z partii środkowej elewacji wschodniej wyrasta kwadratowa w rzucie wieża ujęta w drugiej kondygnacji z obu stron balkonami.

Przy oszczędnej dekoracji – ograniczonej do gzymsów, opasek prostokątnych okien, tylko w ryzalicie zachodnim zamkniętych odcinkiem łuku – swoisty charakter budowli wynika z układu stereometrycznych brył i płaszczyzn nakrywających je dachów. Przejścia do trzeciej, węższej kondygnacji wieży, oddzielona gzymsem wspornikowym następuje przez łukowe wcięcie dolnej partii, które powtarza się w miękko wygiętych połaciach namiotowego dachu. Wielkie okna górnej wieży mają także zaokrąglone narożniki u ujęte są płycinami szkieletowej konstrukcji, jakby przedłużającej dekoracyjne wykończenie szerokich okapów. Te bowiem, zwyczajowo w willowej architekturze, dodają bryłom lekkości i finezji. Ozdobne są profilowane kroksztyny i boczne ścianki przy ukośnym daszku osłaniającym portal od południa, z ażurem roślinnych motywów, a także dwuwarstwowe ściany werandy, z misternie wycinanym ornamentem wstęgowo-cęgowym.

Wyposażenie i wystrój wnętrz stanowią element całościowej koncepcji, choć w szczegółach eklektycznej. Na uwagę zasługuje zwłaszcza wnętrze werandy i poprzedzającego ją pomieszczenia w trakcie zachodnim, w których ściany wyłożono dębową boazerią połączoną z meblami o architektonicznej konstrukcji i bogatej, rzeźbiarskiej, pseudo renesansowej i manierystycznej dekoracji z motywami wstęgowo-cęgowymi i wicią roślinną. Górną partię ścian pokrywa ciemna tapeta o wypukłym roślinnym wzorze. Drewniany strop natomiast, podzielony na geometryczne kasetony, wypełnia intarsjowana dekoracja w stylistyce secesyjnej, z symetrycznymi układami miękko wijących się linii, kwiatów i hybrydycznych postaci (pół- dziewczęcych, pół- rybich) grających na lirze. Jeden z narożników we wschodniej sali wypełnia wielki piec z kafli pokrytych reliefową pseudorokokową dekoracją. W jednym z pomieszczeń na piętrze zamontowano narożny kominek w dębowej, architektonicznej oprawie i mosiężnymi drzwiczkami wypełnionymi roślinno-figuralną dekoracją i marmurowym blatem. Niemal oczywistym dopełnieniem wystroju są secesyjne witraże, osadzone oknach klatki schodowej w wieży oraz wielkich oknach jej górnej kondygnacji.

W niewielkiej odległości na południe od budynku mieszkalnego postawiono stajnię, obecnie użytkowaną jako kuchnia i jadalnia. Założona na rzucie prostokąta, wyróżnia się trójkondygnacjową wieżą na planie kwadratu w niższych, ośmiokątnym w górnej, j kondygnacji. Jej szkieletowa, drewniano-ceglana konstrukcja (fachewrk) i poszerzenie w stosunku do niższych szersze stanowią jakby nawiązanie do „klasycznych” wież ciśnień. Portal od północy w przyziemiu wieży składa się z ceglanych pilastrów na postumentach i trójkątnego, profilowanego naczółka oraz odcinka ceglanego łuku spinającego pilastry nad otworem drzwi. Od wschodu na osi wzdłużnej do stajni przylega drewniana szopka-składzik nakryta dwuspadowym daszkiem ze szczytem wypełnionym drewnianym ażurowym ornamentem. Od strony północnej zachowało się kute, metalowe ogrodzenie posesji.

74 Notatka w brzmieniu: Der Bau der neuen Molenköpfe Am Hafen in Stolpmünde von Regierungs-Baumeister Zander in Stolpmünde. “Zeitschrift für Bauwesen” Hrsg. von Ministerium der Őffentlichen Arbeiten” Jg LII, [52], Berlin 1902, s [2 ]; D. Oesterle, Chronik der Gemeinde…, s. 111; por. też: Einteilung des östlich des Hafens von Stoplmünde gelegenen städtischen Grund und Bodens in Bebauungs-Blüöcke. AMS 3238, s. 33.
75 Por. np. Bedingungen für den Verkauf von städtischen Baustellen am sogennantem Wilhelmspark in Stolpmünde. AMS 3254, s. 54 [1907] I s. 68 [1909].
76 Por. Sprawy techniczno-finansowe. Analiza potrzeb budowlanych. MRN i ZM F. 35, nr 140, s. 17.

Ostatni wschodni kwartał ul. Chopina (ob. nry 10, 12, 14, 16) zajmowały parcele budowlane miasta Słupska, oznaczone wspólnym numerem 2 (i literami alfabetu), których właścicielami byli: Fritz Küster (cz. południowa), radca budowlany Artur Schräder, dalej na wschód wydawca i drukarz ze Słupska Wilhelm Eschenhagen oraz berliński adwokat Erich Meyer. Jak wspomniałam, projekt willi Meyera, nazwanej Leni Mathilde (ob. nr 16) wykonał w 1909 roku architekt z Berlina, W. Zipfel77. Budowla ma formę skromnego landhausu, na planie zbliżonym do prostokąta, z wielobocznym niskim ryzalitem wtopionym w północno-wschodni narożnik, cofnięty w stosunku do lica elewacji. Uskok między fasadą a ryzalitem tworzy rodzaj ganku, osłaniającego pierwotnie główne wejście (od wschodu) ; od południa we wschodnim trakcie zaplanowano werandę zakończoną loggią. Akcent dekoracyjny prostych, pozbawionych podziałów elewacji stanowią narożniki opracowane tynkowym boniowaniem, ale szczyt wschodniej elewacji został odeskowany, jak np. w rybackich chatach;. Jak w większości omawianych willi, istotną funkcję estetyczną pełnią układy połaci wysokich dachów naczółkowych wieloboczny daszek ryzalitu połączony jest z przekryciem ganku.

Pomieszczenia dolnej rozplanowano wokół centralnego korytarza: od wschodu salon z werandą, w części zachodniej kuchnia i jadalnia od strony ogrodu, rozdzielone klatką schodową. Na piętrze mieściły się sypialnie i łazienka

Sąsiednią, skromną willę właściciela słupskiej drukarni W. Eschenhagena (nr 14), nieco przytłoczoną przez współczesne rezydencje, wyróżnia wysoki mansardowy dach z naczółkami, pogrążone balkony w partiach szczytowych oraz mocno wysunięty ryzalit od wschodu, zakończony balkonem.

Inspektor budowy melioracji A. Schräder78 wystawił potężną, współcześnie nieco przebudowaną willę (nr 12-1) na planie litery L, z płytkimi ryzalitami od północy i południa oraz wielką drewniana werandą w partii północno-zachodniej; z narożnika przeciwnego wyrasta czworoboczna wieżyczka, której górną, drewnianą kondygnację wieńczy daszek czterospadowy z iglicą. We wnętrzu sieni zachowały się drewniane, zabiegowe schody z masywnymi, łukowymi poręczami. Także działka sąsiednia stała się w końcu własnością inspektora, ale stanął na niej (niezrachowany) malowniczy domek typu wiejskiego79.

77 Vekauf […] an den Rechtsanwalt Erich Meyer Berlin…, AMS 3250, s. 77.
78 Verkauf der Parzelle nr 3von den Bebauungdblocken in Stolpmünde an den Koönigl. Meliorationsbauinspektor Schrader AMS 3245.
79 Por.: AMS 3254, s.33

Kwartały na północ od ul. Chopina, między ob. ul. Beniowskiego i wylotem ul. Żeromskiego od północy ograniczone były ob. ul Limanowskiego, zwaną Promenadą Zdrojową (Kurpromenade) i w końcu XIX wieku należały do trzech właścicieli; byli nimi: C.G. Fritzego, Franza Krausego i konsula F.W. Koepkego; kwartał na wschód od ul. Żeromskiego należał, jak wiadomo, do Conrada Westphala80.

Budynek w zachodnim kwartale (niegdyś Fritzego) przy ul. Limanowskiego nr 6 nazwano Dworkiem Różanym, choć bryła – z wieloboczną wieżyczką od zachodu, zakończoną spiczastym dachem oraz z werandą dostawioną od północy do fasady – nie wyróżnia się szczególnie wśród willowej zabudowy. Natomiast szkieletowa konstrukcja elewacji, a przede wszystkim wycinane ażurowo nadokienniki i balustrada werandy stanowią o dekoracyjnym charakterze budowli.

80 Abzeichnung der Karte…, Bedingungen für Verkauf der Baustellen an sogennanten Wilhelmspark in Stolpmünde. AMS 3241, s. 6; por. AMS 3238 s. 37.

Zachodni wylot ul. Limanowskiego wyznaczał też początek właściwej Promenady Plażowej (Strandprpmenade); wytyczono ją już w latach 70. XIX wieku i zapewne stały przy niej drewniane budowle, skoro – jak pisze kronikarz – w 1875 roku Towarzystwo Upiększania Miejscowości zainicjowało nasadzenia drzew przy obu pawilonach81. Po stronie zachodniej, w miejscu stanowiącym niegdyś początek obu promenad, stanęły dwie budowle o konstrukcji szkieletowej drewniano-ceglanej (tzw. pruski mur) , zwrócone fasadami do bulwaru i plaży. Od zachodu, nieopodal latarni, przy ob. ul. Limanowskiego nr 2 a, powstał pawilon restauracji P. Kalffa, na miejscu zniszczonej drewnianej budowli i przypomina jej układ, z narożną wieloboczną wieżyczką, niskim traktem frontowym od północy i podwyższoną partią środkową, zakończoną szczytami.

Od wschodu z dawną restauracją Kalffa sąsiaduje dawny Kurhaus-Pavillon z ok. 1900 roku (zwany też Pawilonem Plażowym, Strand-Pavillon), niegdyś własność wspominanego Augusta Rischa. Zwrócony jest do plaży wieloosiową fasadą, podwyższoną w partii środkowej o jedno piętro. Cofnięcie górnych kondygnacji w stosunku do lica dolnej utworzyło taras na całą szerokość fasady; tarasem z balustradą poprzedzona była także jej dolna kondygnacja. Trzy podwyższone środkowe osie tworzą szczyt z balkonem, ujęty metalową konstrukcją w formie wolutowych spływów, spiętych w zwieńczeniu odcinkiem łuku, ozdobionego trzema okrągłymi tarczami. Lekkości nadają fasadzie, a także bocznym elewacjom, szerokie okna i balkonowe porte-fenêtry fasadzie. Elewacja tylna, południowa, poprzedzona jest na całej szerokości parterową przybudówką na pomieszczenia gospodarcze. Po wojnie obiekt był własnością Funduszu Wczasów Pracowniczych.

Z dawnych pocztówek i fotografii znane jest wnętrze restauracji w przyziemiu Kurhaus-Pavillonu, z przyściennymi pilastrami odpowiadającymi podziałom drewnianej konstrukcji stropu, z którego zwisają monumentalne żyrandole.

Między restauracyjno-hotelowymi ustawiono, co niemal oczywiste, pawilon muzyczny (Musik-Pavillon) na rzucie ośmioboku, nakryty płaskim namiotowym daszkiem z okapem na dekoracyjnej belkowej konstrukcji. Można jeszcze dodać, że architekturę przy promenadzie dopełniała, by tak rzec, infrastruktura plaży, wyposażonej początkowo w dwa odrębne kąpieliska dla mężczyzn na plaży zachodniej i dla kobiet na wschodniej, w 1914 zastąpione jednym kąpieliskiem na plaży wschodniej. W drewnianej budowli, wzniesionej na palach nad brzegiem morza, mieściły się kabiny i oczywiście restauracja.

Tereny na południe od pawilonów, ograniczone ul. Zaruskiego (Mühlenstr.) należały do portu, a od wschodu, na obszarze między ob ul. Chopina a przedłużeniem Promenady założono plac zieleni, ob. Park Chopina, zwany wówczas Parkiem Wilhelma (Wilhelmspark).

Trwałym elementem parku jest umieszczona tu w 1922 roku rzeżba Umierającego Wojownika dłuta Josepha Thoraka (1889-1952) W roku poprzednim znane już Towarzystwo Upiększania zadbało o właściwą, zgodną z wolą artysty, lokalizację monumentu: u wylotu ob. ul. Kopernika (Draheimstr.), na tle drzew, istotnym dla wymowy pomnika upamiętniającego ofiary I wojny82. W przeciwieństwie do późniejszych dzieł Thoraka, związanych z ideologią nazistowską, to wczesne dzieło przedstawia pasywną, esowato wygiętą, przykucniętą postać nagiego mężczyzny z tarczą w lewej, przyciśniętej do torsu ręce. Prawe, uniesione i zgięte ramię podpiera głowę z zamkniętymi oczami. Na tarczy wojownika, skierowanej na południe, widoczny jest herb Ustki, z żaglowcem na falach i syreną trzymającą rybę. Pomnik Thoraka w Ustce uważano niegdyś za jedyne dzieło austriackiego rzeźbiarza na terenie Polski83. Niezależnie jednak od tego jest to z pewnością rzeźba unikatowa ze względu na czas powstania i formę odbiegającą od wymaganej później apoteozy siły i męstwa.

82 Beitritt zum „Verschönerungsverein Stolpmünde” sowie Bewilligung eines Jahresbeitrages. AMS 100, s. 42.
83 w 2008 r. w Zaskoczynie w gm, Trąbki Wielkie (pow gdański) na terenie parku d. pałacu (ob. Dom Pomocy Społ) odkryto rzeźbę Macierzyństwo, sygnowaną przez Thoraka i datowaną 1942; por. m.in. http://pruszczgdanski.naszemiasto.pl/artykul/kto-ma-ratowac-rzezbe-macierzynstwo-autorstwa-josefa-thoraka,2020380,t,id.html

 

W 2. połowie lat 30. przy ob. ul Leśnej nr 1 b stanął obiekt flankujący północno-wschodnie kwartały; jego powstanie można uznać za symboliczne zamknięcie przedwojennej epoki usteckiego uzdrowiskowo-wypoczynkowej Ustki, już wówczas miasta (od 1935). Nie była to bowiem willa, lecz monumentalny gmach schroniska dla młodzieży (Jugedherberge), zaprojektowany w 1938 roku przez szczecińskiego architekta Hansa Reicherta; robotami budowlanymi kierował znany już miejscowy mistrz Wilhelm Jenssen84.

Trzy części tworzą symetryczne założenie na rzucie otwartego na południe trapezu, utworzonego z północnego budynku głównego i odchylonych od niego pod kątem rozwartym skrzydeł bocznych. Dwukondygnacjowe budynki wzniesione są z czerwonej nietynkowanej cegły, częściowo uzupełnionej konstrukcją drewnianą (tzw. pruski mur), zastosowaną w górnych partiach zewnętrznych elewacji oraz w płytkich wykuszach południowych elewacji bocznych skrzydeł. Wszystkie skrzydła rytmicznie artykułują niewielkie kwadratowe okna, w partii centralnej od południa wysokie prostokątne, a w dolnej kondygnacji skrzydła zachodniego także niewielkie okulusy (okna kuchenne).

Wejścia umieszczono na osi założenia od północy i południa prowadzą do hallu skrzydła centralnego, zajmowanego przez stołówkę z belkowanym stropem, pomieszczenia biurowe etc. w skrzydłach bocznych znajdują się pokoje mieszkalne rozmieszczone po obu stronach wzdłużnych korytarzy. Klatka schodowa umieszczona jest we wschodniej części skrzydła centralnego; we stropach hallu, jadalni, policzkowych schodach itp zastosowano odkryte elementy drewnianej konstrukcji, stanowiące zarazem element dekoracyjny.

Obecne użytkowanie przez ośrodek wypoczynkowy zmieniło – by tak nazwać – rozbroiło nieco militarny charakter gmachu. Poza kinem, powstałym nieco wcześniej przy ob. ul. Marynarki Polskiej 82, jest to jeden z nielicznych w Ustce przykładów architektury totalitarnej. Budynek kina ma zresztą, ze względu na funkcję, nieco lżejszy charakter (dosłownie i przenośnie), odwołuje się do klasycznych wzorów, choć w specyficznej, monumentalnej redakcji.

84 Űbereignung eines Grundstüks an der Horst-Wessel Strasse in Stolpmünde an der Reichsverband für deutsche Jugendherbergen Landsverband in Pommern eV in Stettin,. AMS 2951, s. 30 nn. Tytuł akt wskazuje na ob. ul . Kościuszki, d. Friedrichstr., która w okresie hitkllerowskim została przemianowana na Horst-Wessel-str. , jednak w rzeczywistości obiekt ulokowano na wschód od linii ob. ul. Leśnej, wówczas bez nazwy, stąd taka, przybliżona lokalizacja w dokumentach. Nieścisłości w zapisach projektów i szkiców zdarzają się dość często.

WPÓŁCZESNOŚĆ Z TRADYCJĄ W TLE

Współczesność z tradycją w tle

W maju 1947 roku burmistrz Ustki Zbigniew Kotarski odpowiadał na pytanie zadane przez chętnego do wypoczynku w Ustce radcę Ministerstwa Oświaty: […] m. Ustka położone jest nad otwartem morzem, posiada port rybacki zupełnie niezniszczony, piękna, czysta duża plaża, na dnie morza czysty, biały piasek. Pensjonatów na terenie tut. miasta nie ma, natomiast jest hotel „Gospoda Rybacka” (Orbis), który się znajduje nad samym morzem85. Informacja burmistrza szybko się zdezaktualizowała; otwierano hotele w remontowanych obiektach poniemieckich i nacjonalizowanych pensjonatach; w 1946 jednym z priorytetów władz było zaliczenie Ustki do miast uzdrowiskowych86.

Współczesne hotele kontynuują zatem tradycję hoteli przedwojennych, w okresie Polski Ludowej częściowo zastępowaną przez zbiorowy wypoczynek w zuniformizowanych ośrodkach wczasowych. Przemiana ustrojowa i wolny rynek wpłynęły na rozwój budownictwa hotelowego w Ustce. Przedstawione niżej obiekty reprezentują przykłady różnych rozwiązań i nawiązań do tradycji.

85 Przedsiębiorstwa Miejskie. Organizacja – eksploatacja uzdrowiska. MRN i ZM Ustka, Folio 60, nr 196.
86 Sprawy finansowe. rozliczenia z Armią Czerwoną. MRN i ZM Ustka, Folio 54, nr 11, s. 8; por. też: op. cit., s. 41 nn; Statut uzdrowiska Ustki. MRN i ZM Ustka, Folio 36, nr 193.

1. Budynek Hotelu Rejs ul Marynarki Polskiej nr 51 stanowi nawiązanie do konstrukcji szkieletowej, kojarzonej z dawną osadą rybacką i zabudową jej głównej ulicy, przy której jest usytuowany. Wsunięty w głąb parceli, otoczony zabudowaniami w podobnym stylu, miał zapewne kojarzyć się ze swojskością, a zarazem odpowiednią rangą obiektu przy reprezentacyjnym trakcie.

2. Hotel Lubicz przy ul. Grunwaldzkiej 14, usytuowany poza centrum na rozległej działce, kojarzy się z monumentalną architekturą gmachów publicznych, zawiera też detale historycznej, głównie klasycznej proweniencji, jak trójkątne naczółki, gzymsy, attyki, łuki z podkreślonymi klińcami etc. Z drugiej strony zróżnicowanie bryły, którą tworzą stereometryczne części, swoiste ujawnienie struktury i wielkie przeszklenia stanowią o nowoczesności gmachu.

3. Hotel Aleksander przy ul Beniowskiego 2 a, to nowoczesna w formie kamienica, gabarytami, rzutem, podziałami etc. nawiązująca do miejskiej zabudowy. Zbudowana w sąsiedztwie historycznej, eklektycznej kamienicy z końca XIX wieku, bez stylizacji stanowi jej współczesny kontekst.

Tradycji muzealnych Ustka nie miała, w takim sensie nie można mówić o ciągłości tradycji w dwóch społecznych placówkach tego typu, tj. Muzeum Ziemi Usteckiej i Muzeum Chleba. Tło tradycji stanowi zdecydowało wszak znowu o architektonicznej formie obiektów, kolejnym nawiązaniu do architektury szkieletowej regionu,lansowanego wśród atrakcji turystycznych jako „kraina w kratę”.

W jeszcze inny sposób tradycja koreluje z nowoczesnością w obiekcie Centrum Aktywności Twórczej przy ul. Zaruskiego 1 a, placówki Bałtyckiej Galerii Sztuki Współczesnej w Słupsku. Zlokalizowane we wschodnim z wymienionych w I. części, przyportowych spichlerzy Koepkego na dawnej ul. Młyńskiej, jest jednym z licznych przykładów adaptacji poprzemysłowej architektury na cele kulturalne. Wyremontowany nowocześnie spichlerzu jest m.in. miejscem ekspozycji sztuki najnowszej, happeningów, instalacji, sztuki video etc.

Wielorodzinny budynek przy ul, Słowiańskiej 2 b powstał jeszcze przed 1990 rokiem. I jest przykładem rozluźnienia formuły zuniformizowanych „bloków” poprzedniej epoki. Schodkowe zróżnicowanie wysokości elewacji i osłony pogrążonych balkonów stanowią urozmaicenie bryły, a kubiczne, przeszklone narożniki klatki schodowej mogą nasuwać skojarzenia z werandami starych willi usteckich.

Pomnik Ludziom Morza, usytuowany od 2002 roku przy północnym odcinku ul. Marynarki Polskiej, w pobliżu latarni, stanowi element przestrzeni publicznej, symbolicznie związany z życiem dawnej osady rybackiej. Składa się z czterech rytowanych płyt, autorstwa Mieczysława Borysa, przedstawiających sceny pracy rybaków oraz (marmurowej) figury kobiety w centrum przestrzeni wyznaczonej tablicami. Wydłużona, syntetycznie opracowana postać ukazana jest w pozie orantki, tj. modlącej się z uniesionymi rękami. Autor figury, Stanisław Kulon (ur. 1930), rzeźbiarz znany przede wszystkim z prac w drewnie87, nawiązał w niej do wczesnośredniowiecznych wyobrażeń świętych oraz przedstawień maryjnych. Autorem aranżacji pomnika w przestrzeni ulicy jest architekt Marek Perkowski.

87 Por. np.: Andrzej Osęka, Wojciech Skrodzki, Współczesna rzeźba polska. Wyd. Arkady, Warszawa 1977, s. 152; Piotr Krakowski, Rzeźba współczesna. Wyd. Artystyczne i Filmowe, Warszawa, s. 323.

Z Parkiem Chopina tematycznie jest związana rzeźba autorstwa Ludwiki Nitschowej ustawiona w 1979 roku nieopodal przy Promenadzie. Późne dzieło Ludwiki Nitschowej (1889 – 1989)88 przestawia kroczącą postać Chopina, w płaszczu z peleryną rozwianą jak skrzydło z tyłu postaci. Być może ma symbolizować artystyczne natchnienie kompozytora ukazanego z pochyloną głową i przymkniętymi oczami i założonymi rękami. Sylwetę cechuje chropawa, nerwowa faktura i zwarta forma górnej partii postaci.

88 A. Osęka, W.Skrodzki, op. cit.; P. Krakowski, op. cit. s. 44

Można powiedzieć, że z tradycją związana jest też brązowa Ławeczka Ireny Kwiatkowskiej ustawiona w parku w 2012, wyrób pracowni odlewniczej Piotra Garstki w Szymanowie. To wszak stosunkowo młody obyczaj upamiętniania miejsc figurami bohaterów, nie stojącymi na postumentach, lecz wtopionymi w otoczenie, wchodzącymi w relacje z przechodniami.

U nasady mola, na symbolicznej granicy między lądem a morzem od 2010 roku stoi mosiężny posąg Syrenki, wykonany przez usteckiego rzeźbiarza Michała Rosę. Mitologiczna postać siedząca na sześciennym bloku herbem Ustki, ma twarz zwróconą w stronę morza, osłoniętą uniesioną dłonią, w drugiej opartej na nodze trzyma rybę. Realistyczną formą, proporcjami postaci, gładkim opracowaniem i materiałem rzeźba nawiązuje do klasycznej tradycji.

Ruchoma kładka dla pieszych, łącząca dwa brzegi Słupi w usteckim porcie została otwarta w grudniu 2013 roku. Obrotowy pomost osłania ażurowy, stalowy tunel o kolistym przekroju. Można powiedzieć, że idea i funkcja inwestycji nawiązuje do długiej historii przepraw odbywanych łodziami, zaś szkieletowa konstrukcja tunelu do architektonicznej tradycji regionu. Budowa pomostu usprawnia ruch turystyczny i przyczynia się do ożywienia zachodniego brzegu.

Autor: Edward Dwurnik, „Ustka” 2009
Źródło: tadeo-art.pl

Akwarela Ustka Edwarda Dwurnika (2009) i inne prace współczesnych artystów, powstałe na usteckich plenerach można wiązać z tradycją malarstwa pejzażowego, w tym weduty (widoku architektury). Ustka przed wojną nie była miejscem kolonii artystycznych, ale miała swojego pejzażystę, Wilhelma Granzowa (1885-1945); w latach 20. malarz zaprojektował herb, który stał się znakiem rozpoznawczym miasta (od 1935 głowa Rady Gminy jest zyskała tytuł Burmistrza Miasta).

Tekst, który znajduje się w tym dziale pochodzi z albumu
„Ustka dawno, dawniej i dziś”
autorstwa prof. Elżbiety Kal, wydanego przez LOT „Ustka i Ziemia Słupska” w 2014 roku